Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 14/12/2017

Scroll to top

Top

Żywot Briana (ang. Life of Brian), reż. Terry Jones, 1979

Żywot Briana (ang. Life of Brian), reż. Terry Jones, 1979

Poszukujący obrazy uczuć religijnych ucztują przy stole Briana dzień i noc. A to dzięki Brytyjczykom znanym z dużego dystansu do religii i kultu wszelakich mędrców. Ich drwiący humor nie zna łaski, a od dawien dawna jego emanacją jest Monty Python. „Żywot Briana” jest ich dzieckiem, choć według niektórych powinien być ich szanownym ojcem! Jesteśmy w Judei, w czasach panowania Rzymian. Brian, na skutek niesprzyjających okoliczności, zostaje omyłkowo uznany za Mesjasza. Różnymi metodami stara się wytłumaczyć pomyłkę, prosząc, by każdy poszedł swoją drogą; przecież „każdy jest wolny”. „Każdy jest wolny Brianie, prowadź nas!” odpowiadają tłumy.

„Żywot Briana” czerpie z postaci Chrystusa i jest to oczywiście stąpanie po grząskim gruncie. Prócz tego Monthy Payton naśmiewa się z wszelkich patrycjuszy, plebejuszy, władzy i rewolucji. Z ludzi podatnych na bezrefleksyjne działanie czy kult, podszyty niepewnością lub odwieczną chęcią przyłożenia komuś w gębę. Wrodzona skłonność twórców do popadania w absurd, umiejętnie uzupełniona drugoplanowymi gagami, dobijaja dławiącego się widza. Jest tylko jeden warunek – dystans do siebie i/lub dystans do religii.

Reakcja na film musiała być zatem gwałtowna. Aby wpuszczono go na ekrany w Wielkiej Brytanii, wycięto kilka scen, poddając go delikatnej cenzurze. Mimo tego BBC nie chciało pokazać filmu, bojąc się urazić chrześcijańskich widzów. W wielu miastach zabroniono pokazów w kinach – ostatni zakaz zniesiono dopiero w 2008 r. (w Torbay w Angli). Gdy Norwegowie zakazali na rok pokazów, Szwedzi znani z trudnych relacji z sąsiadami reklamowali „Żywot Briana” jako „film tak zabawny, że aż zakazali go w Norwegii”. W Nowym Yorku pikiety protestacyjne organizowały zakonnice wspólnie z rabinami. Członkowie Monty Pythona musieli wziąć udział w niezliczonych debatach na temat filmu i jego znaczenia. Słowo „bluźnierstwo” padało tak często, jak gęsty jest piasek nad Morzem Czerwonym. Na potwierdzenie rezonansu społecznego umieszczam poniżej skecz na temat braku szacunku Monthy Pythona do religiii, w wykonaniu aktorów ówczesnego programu komediowego (wśród nich znany Rowan Atkinson).

Jednocześnie „Żywot Briana” znajduje się w niemal każdym zestawieniu najlepszych filmów bądź komedii. Spór o treść filmu mocno wyblakła przez lata dzielące od premiery, a ilość fanów filmu jest niepoliczalna. W wielu wywiadach twórcy przypominają, że w początkowej sekwencji wyraźnie oddzielają postać Briana od Jezusa, gdyż po przeczytaniu Ewangelii uznali ośmieszanie Chrystusa za zbyt płytkie. Najważniejsze jednak, iż uniwersalny komizm filmu dotyczy nie tylko religii lecz także, a może przede wszystkim, polityki i społeczeństwa. Zanim Brian zacznie uciekać przed czczącym go tłumem, oglądamy komedię stricto polityczną. Współczesne klisze ruchów rewolucyjnych umiejscowione w realiach z przed dwóch tysięcy lat, tworzą bardzo sugestywną perspektywę.

Chłopcy z Monty Pythona jak to oni – w niepowtarzalny sposób przebierają się w różnorakie postaci. W mistrzowski sposób odgrywają przedstawicieli kolejnych kast społecznych. Sarkazm posypują ironią, obracając opowieść kwadraturą koła… A co do tzw. kontrowersji, to przecież matka Briana mówi wyraźnie do tłumu wystającego pod jego oknem; „He’s not a Messiah! He’s a very naughty boy!”*

Tytuł: Żywot Braina (ang. Life of Brian)
Reżyseria: Terry Jones
Scenariusz: John Cleese, Graham Chapman, Eric Idle, Terry Gilliam, Terry Jones, Michael Palin
Premiera: 1979
Czas Trwania: 94 min.
Produkcja: Wielka Brytania

* „On nie jest Mesjaszem! On jest bardzo niegrzecznym chłopcem!”

fragment filmu (z polskim lektorem)

skecz na temat dyskusji o braku szacunku Monthy Pythona do religii, stworzony w programie „Not the Nine O’Clock News” niedługo po premierze (Rowan Atkinson jako reżyser filmu)

 

cały film (z lektorem polskim, świetna jakość pliku, oczywiście oglądanie z lektorem sprawia, że nie usłyszy się części nieprzekładalnych lub pominiętych żartów)

Dodaj komentarz