Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 25/05/2017

Scroll to top

Top

Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 (fr. La vie d’Adèle), reż. Abdellatif Kechiche, 2013

Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 (fr. La vie d’Adèle), reż. Abdellatif Kechiche, 2013

„Życie Adeli” trwa niespełna trzy godziny i aby się przekonać do seansu w kinie, w skrytości ducha zaplanowałem drzemkę w trakcie projekcji. Niepotrzebnie, gdyż to film zdecydowanie zajmujący, co zaświadcza umiejętne prowadzenie historii przez reżysera. A owa historia jest stosunkowo prosta, lecz opowiedziana w wypielęgnowanych detalach, co nadaje jej spory ciężar gatunkowy. Opowieść o dojrzewaniu, odkrywaniu swojej seksualności, miłości i jej konsekwencjach. Czyli zgodnie z tytułem, dwa rozdzialiki z wielo-rozdziałowego życia – lecz niezwykle ważne, gdyż inicjacyjne.

Niewątpliwie film wyszczególnia fakt, że opowieść dotyczy odkrywania homoseksualnej natury przez główną bohaterkę. Miłość dotyczy więc dwóch kobiet, co ubogaca go w kilka ciekawych scen obyczajowych. Niemniej, koncepcją Kechiche’a jest ukazanie niezależnej od płci, klasycznej przypowieści o namiętności i dojrzewaniu. Przypadek Adeli i Emmy jest na tyle uniwersalny, że mógłby dotyczyć każdego. Kechiche próbuje z wyjątkową dokładnością prześledzić emocjonalny proces, przez który przechodzi bohaterka. Widz towarzyszy jej od samotnych nocy w rodzinnym domu, przez szkolne perypetie, do punktów granicznych u stóp dorosłości. Kolejne etapy „wytrzymane” są do samego dna, by można było odczuć ich trudność.

Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 (fr. La vie d’Adèle)

Co ciekawe, relacja bohaterek jest fascynująco stereotypowa. Adela to żadna studentka gender, tylko normalna dziewczyna „z sąsiedztwa”, a artystyczna socjeta wprowadza ją w niejakie zakłopotanie. Automatyczne dopasowanie do stereotypowych ról oraz nieumiejętności komunikacyjne są pielęgnowane przez dziewczyny z najwyższą uwagą.

Do historii przejdą zapewne sceny miłosne – tak długie, iż najpierw dziwią, następnie onieśmielają, by w efekcie bawić. Ideą było podkreślenie fundamentalnej dla związku, palącej namiętności, lecz wyższa jakość zdjęć unaoczniłaby to lepiej niż ich nieskończenie. Powtarzająca się teza w wielu recenzjach, jakoby film przyciągał widzów pałających chęcią zobaczenia „jak one to robią”, świadczy co najwyżej o dojrzałości co poniektórych recenzentów. Tak czy owak, apogeum emocjonalnego napięcia między Adelą i Emmą jest wystarczająco odczuwalne, niezależnie od „scen”, które przecież zajmują kilkanaście minut w trzygodzinnym filmie.

„Życie Adeli” oparte jest na komiksie Julie Maroh, która jednakże, wyraziła niezadowolenie z wymowy filmu. Uznała, że jest zbyt wulgarny i nie oddaje przekazu jej powieści rysunkowej mającej normalizować spojrzenie na miłość lesbijską. Zdaje się to być konfliktem czysto artystycznym, ponieważ z mojego punktu widzenia film normalizuje rzeczony związek nieomal skrajnie, odbierając mu nieco autentyczności. Najważniejsze pytanie brzmi raczej, czy Kechiche miał prawo, ubrać tę relację w męsko-damską kliszę. Nie zmienia to faktu, że w istocie, film jest przede wszystkim opowieścią o powalającej na kolana pasji uczuć, zamiast o codzienności w związku.

Nie mam przekonania, czy to film na wygraną w Cannes Złotą Palmę. Lecz na pewno jest to dobre kino, ciekawie ukazujące inicjacyjny etap w życiu młodego człowieka – choć niezależnie od intencji reżysera, jest to inicjacja niecodzienna. Film nie przegadany, umiejętnie posługujący się obrazem, filmowany z nowoczesną werwą. Siłą „Życia Adeli” jest wolność bohaterki i wolność widza. Oceny są odrzucone, komentarze ograniczone do minimum, zostawiając nas sam na sam z Adelą.

Tytuł: Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 (La vie d’Adèle)
Reżyseria: Abdellatif Kechiche
Scenariusz: Abdellatif Kechiche, Ghalia Lacroix
Premiera: 2013
Czas Trwania: 179 min.
Produkcja: Francja

Dodaj komentarz