Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 14/12/2017

Scroll to top

Top

Wolność jest darem Boga, reż. Cezary Ciszewski, 2006

Wolność jest darem Boga, reż. Cezary Ciszewski, 2006

Ocena poruszającego dokumentu „Wolność jest darem od Boga” jest złożona, lecz sam fakt, że Cezary Ciszewski nieomal wykończył się z jego powodu sprawia, że tę pozycję trzeba znać. Legenda towarzysząca tytułowi w sposób uprawniony wpływa na odbiór całości, przysłaniając braki warsztatowe. A historia jest mocna: reżyser chcąc zrobić film o squotersach i narkomanach mieszkających w opuszczonej kamienicy na ulicy Foksal w Warszawie, wsiąka w środowisko i sam zaczyna brać, co kończy się tak jak w każdej historii o strzykawkach i heroinie. Rozgłosu dodaje fakt, że Ciszewski był znanym autorem muzycznych programów w TVP, w tym „Muzyka łączy pokolenia”, które jak się okazało, łączył w swej jaźni dosłownie, od pewnego momentu prowadząc program mocno nagrzanym.

Mówiąc o warsztacie, mam na myśli dwa elementy; pierwszym, bardziej obiektywnym, jest mocno jeszcze uboga technologia kamer cyfrowych sprzed 10 lat, więc nieczytelność zdjęć w ciemnych pomieszczeniach kamienicy i ulic nocną porą jest usprawiedliwione. Drugi, to dość chaotyczny poziom pracy operatorskiej. Tajemnica tkwi w prostym fakcie, iż Ciszewski był już przede wszystkim człowiekiem uzależnionym, nie w pełni kontrolującym co się dzieje wokół. Piszę o tym, by uprzedzić ewentualnego widza, iż nie będzie oglądał wyrafinowanego estetycznie dzieła. Film scala w stosunkowo czytelny obraz dopiero dograna później narracja autora.

Oczywiście o żadną wyrafinowaną plastykę w ogóle nie chodziło. Ważne było to, co najbardziej zbliżać może każdego twórcę do sztuki, czyli „prawda”. W tym wypadku prawda jako „bród, smród i ubóstwo”. Jak unaocznić pobocznemu widzowi, do czego prowadzi ćpanie, jak nie poprzez pokazanie stanów ostatecznych – słabości ducha poddającego się uzależnieniu. Oraz całej tej codziennej technologii zdobywania kasy, strzykawek i wzajemnego wkłuwania ich sobie w dostępne jeszcze żyły (ale z powodu słabej jakości zdjęć da się to oglądać, więc bez obaw).

Bardzo ważne stwierdzenia pada na początku filmu; Ciszewski wspomina, że kiedyś bał się strzykawek, a na widok igły i krwi robiło mu się słabo. Nigdy nie przypuszczał, że może doprowadzić się do stanu, w którym będzie organizował towar sobie i innym, odlatując na brudnej podłodze narkomańskiej dziupli. Film ma być, i jest, wstrząsającym ostrzeżeniem dla wszystkich.

Dokument niewiele mówi natomiast, o samym procesie wchodzenia w uzależnienie. Delikatnie przybliża podstawowe problemy bohaterów, rozbite rodziny, patologiczne wychowanie, brak odporności na nadmierną liczbę bodźców nowoczesnego świata. Rysuje ten obraz bardzo symbolicznie, możemy się tylko domyślać, co było źródłem popadnięcia w nałóg tych wszystkich młodszych i starszych dzieciaków.

Wizja świata mieszkańców squotu bywa bardzo prosta i szczera, ale wymienia się często z fałszywymi pozami, robionymi dla świata „zewnętrznego”. Stwierdzenie „wolność jest darem Boga” pochodzące od jednego z bohaterów, w moim odczuciu jest raczej miarą niedojrzałości. Myślę, że wolność może być darem od ludzi. Na Foksal 13 ludzie próbowali dać sobie ową wolność, ale dla wielu było już za późno.

Cezary Ciszewski wyszedł z nałogu i robi dziś program „Miasto w komie” i wiele pokrewnych. Ale pochodne uzależnienia wisieć nad nim będą już zawsze, warto więc zobaczyć, co chciał nam pokazać, ryzykując własnym życiem.

Tytuł: Wolność jest darem Boga
Reżyseria: Cezary Ciszewski
Scenariusz: Cezary Ciszewski
Premiera: 2006
Czas Trwania: 49 min.
Produkcja: Polska

CAŁY FILM
http://www.youtube.com/watch?v=Rb2MQPMYSHQ

 

wywiad z Ciszewskim

Dodaj komentarz