Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 30/04/2017

Scroll to top

Top

Wałęsa. Człowiek z nadziei, reż. Andrzej Wajda, 2013

Wałęsa. Człowiek z nadziei, reż. Andrzej Wajda, 2013

Z niepokojem zasiadałem w fotelu kinowym i z podobną niepewnością przystępuję do napisania tej notatki. Po pierwsze Wałęsa wzbudza emocje i nierozwiązane (a raczej nierozwiązywalne) konflikty. Po drugie, twórcą filmu jest Andrzej Wajda, który bez dwóch zdań „wielkim reżyserem jest”, lecz nowoczesna forma filmowa nie jest już jego domeną. Z związku z powyższym ocena realizacji oraz odniesienia do bieżących podziałów na tle Wałęsy nieustannie splatają się ze sobą, w mojej ocenie pozostając w nieruchomym klinczu.

Z góry jednak deklaruję, że mimo staromodnego stylu i prostolinijnego obrazu lidera Solidarności, warto zobaczyć najnowszy film Wajdy. Umiejętność prowadzenia narracji przez starego mistrza oraz konsekwentny scenariusz Głowackiego sprawiają, że film ogląda się od początku do końca z zainteresowaniem i w oczekiwaniu na kolejne wątki. Inna sprawa to pytanie, czy na wszystkich poziomach zaspokajają potrzeby widza, ale niezależnie od tego, ten dwugodzinny film pozwala z pełnym zainteresowaniem spędzić czas w fotelu kinowym.

Kilka słów komentarza wymaga zatem wspomniany stateczny styl filmu. Jego najważniejszą konsekwencją jest brak autentycznych emocji, które widz powinien współodczuwać. Obejmując wzrokiem wszystkie wątki, łatwo dostrzec, że opowieść przybiera postać generalnego wyciągu z dyskursu na temat Wałęsy. Widzimy skrótowy proces dochodzenia do roli przywódcy oraz wątek osamotnionej rodziny. Krzywonos zatrzymuje tramwaj, a stoczniowcy strajkują w imieniu Anny Walentynowicz – czyli i o „kobietach Solidarności” nie zapomniano. „Intelektualiści” przyjeżdżają z Warszawy, w archiwalnych ujęciach tłumy maszerują ulicami, a w tle słychać antysystemowy punk lat 80. Brygady Kryzys, Dezertera i innych. No i są podpisane „papiery”. Wszystko to wciąga widza i dobrze się ogląda, lecz ma głównie funkcję edukacyjną dla młodego widza.

Miałem momentami odczucie, że podtytuł filmu powinien brzmieć „autostradą przez PRL z Wałęsą za kółkiem” by lepiej oddać poziom jego ogólności. I nie chodzi wcale o wgryzanie się w konflikt o przeszłość Wałęsy i jego siłowanie z bezpieką, a o znacznie ciekawszy, lecz nie w pełni odczuwalny „duch” tamtych czasów. To jest film o Wałęsie, ale przecież praca była wspólna i zaakcentowanie wysiłku tak wielu innych ludzi powinno być bardziej wyraziste, a ich wzajemne relacje bardziej realistyczne.

Więckiewicz świetnie oddaje rosnącego przywódcę i jego ego. Grochowska dobrze wczuwa się w postać uległej żony (zwiastując jej niedawno wydaną autobiografię), a plastyczna codzienność jest przyzwoicie zainscenizowana – szare bloki zamieszkiwane przez Wałęsów na początku lat 80. skutecznie przypominają mi widoki z własnego dzieciństwa. Z drugiej strony czasem ogarniała mnie przemożna chęć, by strącić kamerę ze statywu na ramię i wykreować nieco autentycznego napięcia. Niestety, odczucie strachu i natężonych emocji może być ewentualną konkluzją widza zamiast transmisją z ekranu. Zdjęcia archiwalne, często i bardzo umiejętnie wmontowane w tym przypadku, nie zawsze wystarczają by oddać tamtą atmosferę.

Nasuwa mi się jednak jeszcze jedna konkluzja. Może w rozhisteryzowanych opiniach o Wałęsie straciłem z oczu klarowny obraz, nie potrafiąc oddzielić dzisiejszych sporów od filmowej koncepcji. Może, choć czasy były bardzo trudne – to wszystko nie było aż tak tajemnicze. Uniwersalną cechą dobrego reżysera jest emocjonalna dojrzałość. Dzięki niej, nawet jeśli oko i ręka nie są już najszybsze, ocena wydarzeń zawsze pozostaje wyważona. Czy mimo niedociągnięć nie lepiej zaufać prostocie spojrzenia Wajdy, świadka tamtych zdarzeń? Nowoczesna forma czeka na młode pokolenie reżyserów, od Wajdy innego filmu oczekiwać nie można było.

Powtarzalnym kontrapunktem narracyjnym filmu jest słynny wywiad przeprowadzony z Wałęsą przez Oriane Fallaci. Komentuje w nim cechy własnej osobowości – na pewno warto sprawdzić czy jest przekonujący, bo są to dosłowne cytaty z ich rozmowy.

Tytuł: Wałęsa. Człowiek z nadziei
Reżyseria: Andrzej Wajda
Scenariusz: Janusz Głowacki
Premiera: 2013
Czas Trwania: 127 min.
Produkcja: Polska

Dodaj komentarz