Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 17/08/2018

Scroll to top

Top

Truposz (ang. Dead Man), reż. Jim Jarmusch, 1995.

Truposz (ang. Dead Man), reż. Jim Jarmusch, 1995.

Szukając nowego życia i miejsca do pracy Johnny Depp odnajduje świat duchów, samotności i śmierci. Jak się okazuje przy pomocy żelaznej amerykańskiej kolei dojechać można na koniec świata położony w głębi „kraju wolności”. Bohater Jarmuscha udaje się w podróż, która na skutek niesprzyjających okoliczności kompletnie zmienia swój charakter. Napotkany Indianin, biorąc go za poetę Williama Blake’a, asystuje mu, cytując wiersze jego imiennika. Każdy dzień zbliża ich do stanu, w którym poeci powinni zapewne pisać własną krwią…

W konwencji czarno-białego westernu Jarmusch pozostaje wierny swemu przewodniemu bohaterowi – wędrowca tułacza. Dorzuca strzelby, pistolety i łowców głów pośród tajemniczych indiańskich światów. Także niebezpieczną Amerykę XIX w. i samotność w tym brutalnym otoczeniu. Różnorakich smaczków dodają postaci odgrywane przez plejadę rasowych aktorów, takich jak Gary Farmer, Robert Mitchum, Alfred Molina, John Hurt czy Iggy Pop.Dead Man

Dzięki swoim poprzednim pięciu filmom Jarmusch był schlebiany przez amerykańskie media (Nieustające Wakacje, Inaczej niż w Raju, Poza Prawem, Mystery Train, Noc na Ziemi). Tym razem jego film miał mieszany odbiór w USA. Częścowo z powodu oryginalnej, poetyckiej formy, ale też z powodu wymownej ilustracji opartych na przemocy źródeł amerykańskiej kultury. Niejako w kontrze ugruntowało to pozycję reżysera na świecie jako prawdziwie niezależną. „Truposzem” ostatecznie udowodnił, że jest wierny osobistym poszukiwaniom, a nie zaspokajaniu oczekiwań czy gustów jakiejkolwiek grupy odbiorców.

Jarmusch bez trudu przyznaje, że western nie jest jego ulubioną formą filmową. W pracy nad „Truposzem” interesowała go przede wszystkim tajemnicza kraina rdzennych amerykanów. Ich mistyczny świat pomysłowo łączy z poezją Williama Blake’a (1757-1827), którym zafascynował się jako dwudziestoparolatek, a film to rodzaj hołdu złożonemu idolowi. Twórczość i charakter Blake’a znana była z buntowniczości i odrzucania nowoczesnych trendów współczesnej mu sztuki. Ta postawa doskonale komunikuje się w filmie z ukrytą krainą Indian otoczoną prymitywnie nowoczesnym światem białego człowieka.

Poetyckość filmu podkreśla ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Neila Younga. Dźwięki gitary elektrycznej towarzyszą podróży bohatera, głęboko zanurzając widza w jej zmysłowość i symboliczność. Dzięki niezwykłej reżyserii Jarmuscha słowa z wiersza Blake’a „Some are born to Sweet Delight, Some are born to Endless Night” stale odbijają się w oczach bohatera podczas tej niezwykłej podróży. Innymi słowy, „Truposz” to creme de la creme sztuki filmowej.

Tytuł: Truposz (ang. Dead Man)
Reż: Jim Jarmusch
Scenariusz:  Jim Jarmusch
Premiera: 1995
Czas trwania: 121 min.
Produkcja: USA, Japonia, Niemcy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.