Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 23/10/2017

Scroll to top

Top

Truposz (ang. Dead Man), reż. Jim Jarmusch, 1995.

Truposz (ang. Dead Man), reż. Jim Jarmusch, 1995.

Johny Depp szukając nowego życia i prostej posady, odnajduje świat duchów, samotności i śmierci. Jak się okazuje przy pomocy żelaznej amerykańskiej kolei dojechać można na „koniec świata” położonego w głębi „kraju wolności”. Bohater Jarmuscha udaje się w podróż, która na skutek niesprzyjających okoliczności kompletnie zmienia swój charakter. Napotkany Indianin, biorąc go za poetę Williama Blake’a, asystuje mu, cytując wiersze jego imiennika. Każdy dzień zbliża ich do stanu, w którym poeci powinni zapewne pisać własną krwią…

Jarmusch, w konwencji czarno-białego westernu, pozostaje wierny swojemu przewodniemu bohaterowi – wędrowca tułacza. Dorzuca do tego strzelby, pistolety i łowców głów pośród tajemniczych indiańskich światów. Także niebezpieczną Amerykę XIX w. i samotność w tym brutalnym otoczeniu. Róznorakich smaczków dodają postaci odgrywane przez plejadę rasowych aktorów, takich jak Gary Farmer, Robert Mitchum, Alfred Molina, John Hurt czy Iggy Pop.Dead Man

Film miał mieszany odbiór w USA zarówno z powodu oryginalnej, poetyckiej formy, jak i wymownej ilustracji opartych na przemocy źródeł amerykańskiej kultury. Paradoksalnie, ugruntowało to pozycję reżysera na świecie jako prawdziwie niezależną. Przez całą poprzednią dekadę, dzięki swoim pięciu filmom, był schlebiany przez amerykańskie media (Nieustające Wakacje, Inaczej niż w Raju, Poza Prawem, Mystery Train, Noc na Ziemi) – „Truposzem” ostatecznie udowodnił, że jest wierny osobistym poszukiwaniom, a nie zaspokajaniu oczekiwań czy gustów jakiejkolwiek grupy odbiorców.

Jarmusch przyznawał, że western nie jest jego ulubioną formą filmową. Tym co podczas pracy nad filmem interesowało go przede wszystkim, była kraina rdzennych amerykanów. Ich mistyczny świat pomysłowo łączy z poezją Williama Blake’a (1757-1827), którym zafascynował się jako dwudziestoparoletni człowiek. Twórczość i charakter Blake’a znana była z buntowniczości i odrzucania nowoczesnych trendów współczesnej mu sztuki. Ta postawa doskonale komunikuje się w filmie z ukrytymi „światami” Indian otoczonymi przez prymitywnie nowoczesną siłę białego człowieka.

Poetyczność filmu podkreśla wyjątkowa ścieżka dźwiękowa w wykonaniu Neila Younga. Dźwięki gitary elektrycznej towarzyszą podróży bohatera, głęboko zanurzając widza w jej zmysłowość i śmiertelność. Dzięki niezwykłej reżyserii Jarmuscha słowa z wiersza Blake’a „Some are born to Sweet Delight, Some are born to Endless Night” stale odbijają się w oczach bohatera podczas tej niezwykłej podróży.

Tytuł: Truposz (ang. Dead Man)
Reż: Jim Jarmusch
Scenariusz:  Jim Jarmusch
Premiera: 1995
Czas trwania: 121 min.
Produkcja: USA, Japonia, Niemcy

Dodaj komentarz