Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 14/12/2017

Scroll to top

Top

Wybitnie elokwentny, wybitnie niebezpieczny – „Trudell”, reż. Heather Rae, 2005

Wybitnie elokwentny, wybitnie niebezpieczny – „Trudell”, reż. Heather Rae, 2005

Historia rdzennych obywateli Ameryki Północnej ma to do siebie, że nie wiadomo kiedy się kończy. Po okresie regularnej eliminacji Indian i odbierania im ziemi do początków XX w., pamięć niejako urywa się. Pojedyncze rezerwaty topią się w alkoholu, a kultura rozpływa w „amerykańskiej wolności”. Tytułowy bohater, John Trudell, to postać wyjątkowa. Amerykański Indianin duchowo wskrzeszający zaginiony świat. Aktywista, pisarz, muzyk, filozof. Jest chodzącą historią współczesnych ruchów opozycyjnych rdzennych mieszkańców Ameryki.

Jako lider Ruchu Amerykańskich Indian w latach 60. Trudell był aktywistą na rzecz praw rdzennych mieszkańców kontynentu. Stał się znany, gdy razem z innymi członkami ruchu okupowali przez pół roku słynną wyspę Alcatraz (znaną z już wtedy niefunkcjonującego więzienia). Jego głos wybijał się na tle ówczesnego ruchu kontrkulturowego w USA. Gdy inni walczyli o wolność osobistą, on walczył o wolność ludu, którego był częścią. Jego dar przemawiania przyciągał słuchaczy, a interesująca wizja istoty relacji między ludźmi i deprawującej „cywilizacji”, odnosiła się do dawnych wierzeń plemion indiańskich.

Choć nieco chaotyczny w pierwszych minutach, szczególnie dla widza nieobeznanego z tematem, film ukazuje bardzo ciekawy i powszechnie mało znany nurt walki o prawa Indian. Faktem jest, że rząd amerykański konsekwentnie, począwszy od swego zarania, ową kulturę niszczył. We współczesnej demokracji realizacja praw tej grupy nie wyglądała lepiej.

Trudell połączył walkę o prawa jednostki z walką Indian o prawo do samostanowienia. Dokument zawiera wiele archiwalnych reportaży z wydarzeń lat 60. i 70. Przemyślenia bohatera można zatem prześledzić od początku i dodaje to opowieści głębi i autentyczności. Obrazuje też działania rządu USA w tamtych czasach. Jak informuje choćby zwiastun, o samym Trudellu FBI zebrała ok. 17 tysięcy stron dokumentów. W swoich raportach opisano go jako „wybitnie elokwentnego, co czyni go wybitnie niebezpiecznym”, co niestety świadczy dość jednoznacznie o intencjach służb.

Dramatyczne wydarzenia z lat. 70., o które bohater obwiniał FBI, kompletnie zmieniły jego życie. Skierował się wtedy do poezji i muzyki, próbując na nowo odnaleźć własny głos – a Bob Dylan uznał jego płytę za wydarzenie roku 1986. Trudell nie jest wokalistą, lecz recytatorem swojej poezji i łączy się to z jego „szamańską” postawą wskazywaną przez wielu obserwatorów. Dziś tę szamańskość można odczuć w jego medytacyjnych tekstach mówiących o istocie bycia człowiekiem na planecie Ziemia. Trzeba przyznać, że po ponad godzinie spędzonej z Johnem Trudell, czuje się przemożną chęć ucieczki od „cywilizacji”, a film wnosi pokaźną wiedzę o amerykańskim społeczeństwie drugiej połowy XX w.

Tytuł: Trudell
Reżyseria: Heather Rae
Scenariusz: Russell Friedenberg
Premiera: 2005
Czas Trwania: 78 min.
Produkcja: USA

Zwiastun

CAŁY FILM
https://www.youtube.com/watch?v=ukxfp-svFms

 

i jeszcze trochę do posłuchania na temat koncepcji Trudella (po angielsku)

Dodaj komentarz