Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 25/06/2018

Scroll to top

Top

lata 1970-1979

Hotel Zacisze (ang. Fawlty Towers), Wielka Brytania

16/12/2013 |

Mało zaciszny hotel na angielskiej prowincji to wylęgarnia uprzedzeń i nieporadnej gościnności. Przynajmniej według Johna Cleese, który dla tej produkcji zrobił sobie przerwę we współpracy z kolegami z Monty Pythona. Wraz z ówczesną żoną Connie Booth tworzą duet … czytaj dalej

Żywot Briana (ang. Life of Brian), reż. Terry Jones, 1979

28/11/2013 |

Poszukujący obrazy uczuć religijnych ucztują przy stole Briana dzień i noc. A to dzięki Brytyjczykom znanym z dużego dystansu do religii i kultu wszelakich mędrców. Ich drwiący humor nie zna łaski, a od dawien dawna jego emanacją jest Monty Python. „Żywot Briana” jest ich dzieckiem, choć według niektórych powinien być ich szanownym ojcem! Jesteśmy w Judei, w czasach panowania Rzymian. Brian, na skutek niesprzyjających okoliczności, zostaje omyłkowo uznany za Mesjasza. Różnymi metodami stara się wytłumaczyć pomyłkę, prosząc, by każdy poszedł swoją drogą; przecież „każdy jest wolny”. „Każdy jest wolny Brianie, prowadź nas!” odpowiadają tłumy. czytaj dalej

Chinatown, reż. Roman Polański, 1974

29/09/2013 |

„Chinatown” to legenda. Najdobitniej jak to możliwe umocnił pozycję Polańskiego w historii kina. Sprawił, że Jack Nicholson z gwiazdy stał się super-gwiazdą. Przyniósł Faye Dunaway nominację do Oscara. Ale przede wszystkim, ugruntował powrót filmów w stylu „noir” do amerykańskiego kina. Słynny jest dzięki perfekcyjnej realizacji i oryginalnej opowieści o samotnym detektywie. Na dowód 11 nominacji do Oscara i czołowe miejsca w rankingach najlepszych filmów wszech czasów. czytaj dalej

Syndykat Zbrodni (ang. The Parallex View), reż. Alan J. Pakula, 1974

16/09/2013 |

Political fiction w reżyserskim stylu Alana Pakuly oraz Warrena Beatty, w roli dziennikarza próbującego rozwikłać zagadkę morderstwa. Świetna reżyseria i niezależność autorska sprawiają, że „Syndykat Zbrodni” wyróżnia się na tle tego typu filmów tamtego okresu. Różni się między innymi tym, że nie wspiera głównego bohatera odznaką policyjną, ani przynależnoscią do wielkiego wydawnictwa, co czyni śledztwo autentycznie niebezpieczne i samotne. Prócz tego, kilka niepowtarzalnych rozwiązań formalnych – po seansie może się okazać, że i ty drogi widzu nadajesz się na zabójcę – chcąc czy nie, zostaniesz poddany testowi… czytaj dalej

Hydrozagadka, reż. Andrzej Kondratiuk, 1970

15/07/2013 |

„Hydrozagadka” jest bardzo dobrze skrywanym sekretem polskiej kinematografii. Oczywiście znana w Polsce, lecz nie kontynuowana oraz nie odnowiona cyfrowo – super-bohater „As” nigdy nie przebił się do świadomości masowego widza, a szkoda bo to majstersztyk kina absurdu. Twórcy nabijają się z amerykańskiego archetypu bohatera o ponad-ludzkich mocach, wysyłając do walki „Asa” – który rozwikła „hydrozagadkę”, uchroni przed zgubnym wpływem alkoholu („och nie! alkohol najgorszą trucizną!”) i zapewni stosowanie przepisów BHP… czytaj dalej

Trzy Dni Kondora (ang. Three Days of the Condor), reż. Sydney Pollack, 1976

08/07/2013 |

Wkrótce po wybuchu afery Watergate na ekranach kin ukazał się „Trzy dni Kondora”. Jest to historia analityka CIA, który wmieszany zostaje w zabójczą grę wywiadu. Film świetnie wyreżyserowany przez Sidneya Pollacka, z doskonałą rolą Roberta Redforda. To przyjemność zobaczyć kino tworzone w czasach, gdy fajerwerki techniczne były jeszcze w powijakach, a najważniejsza była sensowna treść i ciągłość zdarzeń. czytaj dalej

Wodzirej, reż. Feliks Falk, 1977

03/07/2013 |

Żyją na tej pięknej ziemi tacy, którzy tęsknią za rządami I. sekretarza Gierka. Inni, którzy choćby z racji wieku nie mogą się ustosunkować do tego pomysłu, powinni obejrzeć „Wodzireja”. Z samym Gierkiem nie jest bezpośrednio związany, ale ilustruje wspaniałe czasy lat. 70, w których to tenże sekretarzył. „Kolorowe” polskie miasta, lamperie olejnej farby na każdej możliwej ścianie i duchota; wcale nie dzięki wszędobylskim papierosom. czytaj dalej

Annie Hall, reż Woody Allen, 1977

12/06/2013 |

Woody Allen swoją klasyczną pozę neurotycznego partnera sercowego zapoczątkował filmem „Annie Hall”. Film zdobył cztery Oscary, w tym za najlepszą reżyserię, mimo że konkurował z popularnym „Star Trek”. Styl prowadzenia narracji był w swoim czasie podmuchem świeżości, który nie stracił na aktualności po dziś dzień. To raczej współczesność swoim zdystansowanym podejściem do związków dostosowała się do ironicznego i pozbawionego złudzeń Allen’owskiego spojrzenia. czytaj dalej

Deep End, reż. Jerzy Skolimowski, 1970.

21/05/2013 |

W 1970 r. po kompletnym fiasku wielkiej produkcji, którą rok wcześniej reżyserował (pt. „Przygody Gerarda”), Skolimowski stworzył jeden z najsłynniejszych filmów w swojej karierze. „Deep End” cieszy się na tyle dużą estymą w Wielkiej Brytanii, że w 2012 r. wydano na blue-ray wersję odnowioną cyfrowo. Nie jest to wielce złożona fabuła, a raczej obraz upamiętniający estetykę Anglii lat 60. Prosta opowieść o nieskrępowanej młodości i dojrzewających namiętnościach. czytaj dalej

Śpioch (ang. Sleeper), reż Woody Allen, 1973.

10/01/2013 |

Obsesja na punkcie zdrowego odżywiania była modna w Nowym Jorku już ponad 40 lat temu. Woody Allen jako przebudzony po 200 latach hibernacji właściciel sklepu ze zdrową żywnością i muzyk na pół etatu, bezlitośnie obśmiewa te i inne objawy ludzkiej „nowoczesności”. Dzisiejsze poszukiwania jajek klasy zero to zatem jedynie kontynuacja długotrwałego trendu. Można by rzec o powyższej pozycji, że to „stary dobry” Allen. Między innymi dlatego, że gdy realizował film, był młodzieńczym 38-latkiem, a jego pomysły ciągle pachniały świeżością w ramach rozpoznawalnego stylu. czytaj dalej

Johnny Poszedł na Wojnę (ang. Johnny Got His Gun), reż. Dalton Trumbo, 1971.

06/01/2013 |

Dalton Trumbo był słynną acz skomplikowaną postacią amerykańskiego przemysłu filmowego. Do połowy lat 40. był popularnym pisarzem i scenarzystą w Holywood. A dokładnie rzecz ujmując do momentu powstania słynnej komisji śledczej McCarthy’ego. W 1947 r. na przesłuchaniu przed jej obliczem odmówił odpowiedzi na pytanie „czy jesteś lub byłeś członkiem partii komunistycznej”. Zapewne miało z tym związek jego członkostwo w tejże od 1942 do 48 r., co nie było, delikatnie mówiąc, mile widziane w USA. Z tych samych powodów w 1950 r. spędził wiele miesięcy w więzieniu, jego nazwisko umieszczono na czarnej liście (tzw. Holywood Ten), a on sam opuścił Stany i na wiele lat przeniósł się do Meksyku. czytaj dalej