Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 19/04/2018

Scroll to top

Top

lata 1950-1959

Bulwar zachodzącego słońca (ang. Sunset Boulevard), reż. Billy Wilder, 1950

29/05/2014 |

Odczucie nieuniknionego przemijania wznosi na tyle ekspresyjny toast w „Bulwarze zachodzącego słońca”, że nie mogę oglądać tego obrazu z nonszalancją godną wiary w nieśmiertelne życie. W opustoszałym domostwie przy Sanset Boulevard dawna gwiazda kina niemego, Norma Desmond, zmaga się z namiętnością … czytaj dalej

Świadek oskarżenia (ang. Witness for the Prosecution), reż. Billy Wilder, 1957

23/04/2014 |

Dramat sądowy z pod pióra Agathy Christie i reżyserskiego oka Billy Wildera. Klasyczny dzięki szacownym twórcom i uznanej fabule. Epilog filmu jest na tyle zaskakujący, że Wilder umieszczał na afiszach reklamowych prośbę do publiki, by nie zdradzała innym zakończenia. Dyrekcja kin podczas napisów końcowych emitowała komunikat zawarty i w dzisiejszych kopiach, o treści: „Dyrekcja tego kina sugeruje, by ku większej niespodziance tych, którzy jeszcze nie widzieli filmu, nie zdradzać nikomu tajemnicy zakończenia Świadka oskarżenia”. W rolach głównych świetny Charles Laughton, przesławna Marlene Dietrich oraz ówczesny gwiazdor, w swojej ostatniej roli, Tyrone Power. A ja, pokorny wobec zaklinania twórców, niemal 60 lat po powstaniu filmu solennie obiecuję milczenie. czytaj dalej

Baza ludzi umarłych, reż. Czesław Petelski, 1958

12/03/2014 |

„Baza ludzi umarłych” to moje pierwsze filmowe skojarzenie z Markiem Hłasko. Pisarz znany jest z „Pięknych dwudziestoletnich”, lecz zanim jego bohaterowie stali się hulaszczymi „dwudziestolatkami” mieli często lat trzydzieści i czterdzieści. Powyższy film oparty na opowiadaniu „Następny do Raju” to rodzaj preludium do klasycznych bohaterów autora. Zaszyta w Bieszczadach grupa mężczyzn transportuje drewno przez niebezpieczne knieje na potężnych ciężarówkach. Walczą z żywiołem, którym są nie tylko siły natury, ale przede wszystkim ich burzliwe dusze. Szczególnie w pierwszej części „Baza ludzi umarłych” rozkłada na łopatki niejeden amerykański klasyk tamtych czasów o tzw. twardych męskich charakterach. czytaj dalej

Trzy oblicza Ewy (ang. Three Faces of Eve), reż. Nunnally Johnson, 1957

28/10/2013 |

Po przeczytaniu scenariusza „Trzech oblicz Ewy” Orson Welles przepowiadał, że ktokolwiek zagra główną rolę, dostanie Oscara. I tak też się stało – nieznana wcześniej Joanne Woodward przekonująco podzieliła swoją postać na trzy odmienne charaktery, co najwyższym uznaniem doceniła Akademia Filmowa. Film opiera się na prawdziwej historii opisanej przez dwóch psychiatrów. Był to pierwszy udokumentowany przypadek tzw. „osobowości mnogiej” i do tej cechy odnoszą się tytułowe „oblicza Ewy”. Jedna z najbardziej wciągających opowieści o zapleczu psychiatrycznym jaką widziałem. czytaj dalej

400 batów (fr. Les Quatre cents coups) reż. François Truffaut, 1959

17/09/2013 |

Film ikoniczny z szeregu powodów. Po pierwsze, jest to jeden z tytułów otwierajacych Nową Falę. Co za tym idzie, był to debiut François Truffaut, jednego z ojców założycieli nowoczesnego kina francuskiego. W roli głównej nastoletni Jean-Pierre Léaud jako Antoine Doinel, który dzięki tej i późniejszym rolom stał się klasycznym aktorem „francuskiej fali”. „400 batów” to częściowo autobiograficzna opowieść reżysera o zmaganiach młodego człowieka z opresyjnym systemem edukacyjnym i wyzbytą z uczuć relacją z rodzicami. Jeśli ktoś chce sobie przypomnieć, dlaczego nauczyciele nosili kiedyś odzienie niezdrowo przypominające przebranie rzeźnika, to jest to niepowtarzalna okazja. czytaj dalej

Ścieżki chwały (ang. Paths of Glory), reż. Stanley Kubrick, 1957.

22/06/2013 |

Cel, perfekcyjnie widoczny na oficerskiej mapie, niewyraźnie majaczy w okopowej lornetce. Błotnista ziemia pierwszej linii frontu nijak ma się do gładkich posadzek w pałacach naczelnego dowództwa. Takie estetyczne i społeczne rozdwojenie jaźni dosadnie komentują „Ścieżki chwały”, wielki film Stanlaya Kubricka oparty na prawdziwej historii i autentycznych praktykach armii I. Wojny Światowej, owocując również ikoniczną rolą Kirka Douglasa. czytaj dalej

Koniec Nocy, reż. Paweł Komorowski, Walentyna Uszycka, Julian Dziedzina, 1957

21/12/2012 |

„Koniec nocy” to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć razem na ekranie Romana Polańskiego i Zbigniewa Cybulskiego (bez okularów;). Przypowieść o chuligańskich wybrykach i chłopcach w rozterkach. Mądrej dziewczynie, dużej ilości wódki i nieuchronnej sprawiedliwości z rąk Milicji Obywatelskiej. Choć film trąci naiwnościami i propagandą na rzecz prawej MO, zdecydowanie wart jest uwagi. Rzemiosło filmowe wykonane jest bardzo solidnie i nowocześnie (np. świetnie zrealizowana retrospekcja poczynań jednej z postaci). Tempa nadają niezłe dialogi, z racji pokoleniowej różnicy nie jeden raz wywołujące dziś salwę śmiechu. Również świetna to okazja żeby zobaczyć, jak wyglądali i mówili młodzi ludzie żyjący w Polsce w latach 50. czytaj dalej