Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 30/04/2017

Scroll to top

Top

Serce lwiątka w „Sercu lwa” (reż. Dome Karukoski, 2013)

Serce lwiątka w „Sercu lwa” (reż. Dome Karukoski, 2013)

„Serce lwa”, mimo nobliwego tytułu, to skromna i nie pozbawiona humoru opowieść o człowieku, który chce dokonać osobistej przemiany. Peter Franzén, w roli Teppo, ma to zadanie o tyle utrudnione, że on i wszyscy kumple są neonazistami o klasycznych cechach charakterystycznych. Na szczęście istnieje jeden niezawodny ratunek dla zagubionych mężczyzn…

Jest nim, oczywiście, kobieta. Mocna, konkretna i nieakceptująca poglądów Teppo, a inicjacyjny etap ich znajomości jest na tyle atrakcyjnie poprowadzony, że robi wrażenie wstępu do efektownej „love story”. Laura Birn, w roli Sari, zagrała wyrazistą partię, aczkolwiek stosunkowo niewielką, ponieważ główny wątek wraca w pewnym momencie do Teppo i bezpośredniej konfrontacji z jego ksenofobicznymi uprzedzeniami. Przymusowa interakcja z ciemnoskórym chłopcem szybko doprowadza bohatera do spojrzenia na własne poglądy z drugiej strony barykady.

Trzeba podkreślić, że „Serce Lwa” nie jest tak naprawdę opowieścią o dojrzewaniu do zmiany, a raczej o okolicznościach wprowadzenia jej w życie. Teppo ewidentnie był już gotów na nową ścieżkę, czekał tylko na dodającą otuchy okazję. Wystarczyło bowiem trochę pieszczot i nasz tytułowy „lew” leżał już na plecach, odsłaniając brzuszek…

Reżyser Dome Karukoski nie buduje skomplikowanych warstw psychologicznych, pokazując zwykłą codzienność i banalne konflikty wynikające z głupich poglądów. Przeplata to podstawową potrzebą bliskości, skutecznie zaznaczając, że obie strony oferują tego typu wsparcie, zatem wybór dotyczy jeszcze czegoś więcej.

Dzięki temu film jest stosunkowo lekki, ma spory rys humorystyczny i ogólnie, gdyby nie kilka scen z przemocą zaciekle uprawianą przez grupę łysoli, uznałbym, że to rodzaj zaawansowanej komedii rodzinnej. Z tego też powodu wynika moje lekkie zastrzeżenie, że Karukoski nie był chyba do końca pewien czy robi „poważne”, zaangażowane kino, czy też, w delikatny sposób chciałby zbliżyć widza do ważnego tematu. Dramaturgia kilku wydarzeń przewyższa psychologiczną głębię poszczególnych charakterystyk (szczególnie w wątku dotyczącym brata Teppo, Harriego), a film lekko faluje na płaszczynach gatunków.

W żaden sposób jednak nie dyskwalifikuje to filmu i z przekonaniem polecam „Serce Lwa”, bo Teppo niewątpliwie dokonuje aktu odwagi, a reżyser podaje tę historię w bezpośredni i często zabawny sposób, dzięki czemu po wyjściu z kina nie rozpaczamy nad losem świata, a raczej czujemy gotowość do zmiany.

Logo15FFSDobrą rękę Dome Karukoski’ego do scen humorystycznych można zobaczyć też w jego najnowszym filmie „Stary człowiek i może”, która jest po prostu komedią. A oba filmy do zobaczenia na Festiwalu Filmów Skandynawskich w Darłowie (wstęp wolny), program festiwalu znajduje się tutaj, bieżące informacje również na FB.

Tytuł: Serce Lwa (fin. Leijonasydän)
Reżyseria: Dome Karukoski
Scenariusz: Aleksi Bardy
Premiera: 2013
Czas Trwania: 99 min.
Produkcja: Finlandia

Dodaj komentarz