Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 18/10/2017

Scroll to top

Top

Ścieżki chwały (ang. Paths of Glory), reż. Stanley Kubrick, 1957.

Ścieżki chwały (ang. Paths of Glory), reż. Stanley Kubrick, 1957.

Cel, perfekcyjnie widoczny na oficerskiej mapie, niewyraźnie majaczy w okopowej lornetce. Błotnista ziemia pierwszej linii frontu nijak ma się do gładkich posadzek w pałacach naczelnego dowództwa. Takie estetyczne i społeczne rozdwojenie jaźni dosadnie komentują „Ścieżki chwały”, wielki film Stanlaya Kubricka oparty na prawdziwej historii i autentycznych praktykach armii I. Wojny Światowej, owocując również ikoniczną rolą Kirka Douglasa.

Film zrealizowano na podstawie powieści pod tym samym tytułem. Sama książka wydana w latach 30., nie odniosła wielkiego sukcesu. Ważne jednak, że oparta jest na faktach i stanowiła świetny materiał dla Kubricka. Choć obraz powstał w latach 50., to cechuje go duży realizm psychologiczny. „Ścieżki chwały” to nie tylko „wielki hollywoodzki film”. To dojmująca opowieść o tym dlaczego odpowiedzialność grupowa nie ma sensu, nie wspominając o wojnie. Obecnie możemy oglądać film w wersji odnowionej cyfrowo, co jest prawdziwą ucztą, gdyż możemy w pełni docenić staranne kadry i duży rozmach produkcji towarzyszący bohaterom zarówno w okopach jak i w czasie spacerów po pałacach generalicji.

Paths of GloryFabuła dokumentuje sposoby motywowania żołnierzy do walki – a opierały się one jeszcze na zasadach rzymskich. Jasne jest zatem, że były proste i bezlitosne. Niemal sto lat po I. Wojnie Światowej nie łatwo sobie wyobrazić, że w ich konsekwencji, w bitwie pod Sommą zginęło milion ludzi, a pod Verdun ok 700 tysięcy.

Gdy poczujemy atmosferę okopów i pogrążone w rezygnacji twarze mężczyzn przygotowanych do szturmu, zrozumiemy co znaczą te liczby. Sztywny podział na klasy społeczne, widoczny w łatwości z jaką generałowie podejmują decyzje, pokazuje sztuczność międzypaństwowych „konfliktów”. Osobiste ambicje prowadzą do śmierci rzeszy ludzi często w łatwiejszy sposób niż rytualny ubój zwierząt (tylko pierwszego dnia bitwy pod Verdun zginęło 20 tysięcy Brytyjczyków…).

Zaznaczam jednak, że historia nie skupia się na walce wręcz, a sceny okopowe tylko uzupełniają główny wątek. Najważniejszy konflikt rozgrywa się na poziomie psychologii i mentalności. Przeciwko zasadzie grupowej odpowiedzialności występuje Kirk Douglas jako pułkownik „Dax”. Walka o uczciwe traktowanie żołnierzy jest jednak równie trudna jak ta w okopach. Wielka kreacja Douglasa – takiego obrońcę chciałby mieć chyba każdy. Ale jak to bywa – humanizm kontra kultura wojenna to niestety nierówna walka.

Film powstał głównie dzięki wstawiennictwu właśnie Kirka Douglasa. Wszystkie wielkie wytwórnie odrzuciły scenariusz. MGM zgodziło się dopiero wtedy, gdy amerykański gwiazdor zobowiązał się zagrać główną rolę. Odbiór filmu był również złożony – część weteranów protestowała przeciwko filmowemu portretowi francuskiej armii.  W związku z tym „Ścieżki chwały” były zakazane we Francji aż do 1975 r. W Niemczech film pokazano po dwóch latach od premiery.

Wyniki box-office’ów w Stanach także nie powalały na kolana. Jednakże wymiar filmu i moc przekazu, dzięki uniwersalnej narracji, rosły wraz z upływającym czasem. W 1992 r. Biblioteka Kongresu Amerykańskiego oficjalnie oznaczyła „Ścieżki Chwały” jako „kulturowo, historycznie i estetycznie wybitny”. Zdystansowane dziś podejście do filmu wiąże się również z odejściem ówczesnego pokolenia. Teoretycznie, także dzięki dojrzewaniu cywilizacyjnemu, w kontekście prowadzenia wojen, traktowania jednostek i odpowiedzialności grupowej – ale głowy nie dam…

Tytuł: Ścieżki chwały (ang. Paths of Glory)
Reżyseria: Stanley Kubrick
Scenariusz: Calder Willingham, Stanley Kubrick, Jim Thompson
Premiera: 1957
Czas Trwania: 88 min.
Produkcja: USA

Dodaj komentarz