Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 25/04/2017

Scroll to top

Top

Rysopis, reż. Jerzy Skolimowski, 1964.

Rysopis, reż. Jerzy Skolimowski, 1964.

„Rysopis” był słynnym z powodu treści oraz metod realizacji debiutem Jerzego Skolimowskiego. Młody twórca przechytrzył PRL-owski system produkcji filmowej, co było szczególnym wyczynem w systemie, który przewidywał i planował zużycie łyżek stołowych na głowę obywatela – nie wspominając o ściśle określonej ilości filmów oddawanych corocznie do produkcji. Student reżyserii nie chciał czekać.

Po latach mówił: „najpierw studia, potem 8 lat asystentury, później dopiero debiut, jakaś adaptacja literacka, starannie dobrana przez kierownika zespołu. Gwałtowne złamanie reguł musiało rzucać się w oczy. (…) W systemie kinematografii, który produkuje 20 filmów, nagle pojawia się dwudziesty pierwszy”.

Skolimowski wykorzystywał każdy skrawek taśmy filmowej, by przy okazji zadawanych ćwiczeń studenckich realizować poszczególne części projektu. A na koniec studiów zaprezentować pełnowartościowy film. Swoje metody pracy komentował w następujący sposób: „Rysopis’ to był pomysł na przetrwanie szkoły, na jakąś samoobronę przed świadomą izolacją od życia na kilka lat. (…). Za małą rekompensatą była dla mnie ewentualność zdobycia za lat kilkanaście możliwości debiutu (…). Chyba na drugim roku studiów zdałem sobie sprawę z tego, że gra jest warta świeczki, jedynie jeżeli zdołam urzeczywistnić tego rodzaju przedsięwzięcie, jakim potem okazał się ‚Rysopis”. [cytaty: Tadeusz Lubelski, Rysopis czyli wprowadzenie outsidera, Film, nr 269, 1988, str. 1].

Jedną z najważniejszych cech tego debiutu jest nowatorskie w polskim kinie odwołanie do estetyki nowo-falowej. Skolimowski odrzuca martyrologię na rzecz melancholii pytań o własną przyszłość. Pytania zadaje bardzo bezpośrednio, gdyż sam, jako „Andrzej Leszczyc”, występuje w głównej roli. Spowodowane było to między innymi długotrwałymi warunkami pracy i z tych samych, praktycznych powodów, trzy kobiece postaci gra Elżbieta Czyżewska, ówczesna partnerka Skolimowskiego.

„Leszczyc” jako niby-student z biletem do wojska w ciągu jednego dnia rozlicza się z kolejnymi postaciami własnej codzienności – dziewczyną, matką, dawnym kumplem, rozlicznymi wyobrażeniami o życiu i ludziach oraz psem… Przestoje w filmie rekompensowane są pełnokrwistością postaci i realizmem aranżowanych dialogów. Jeśli kiedyś będziemy mogli obejrzeć film w wersji odnowionej cyfrowo, w pełni docenimy oryginalne zdjęcia i interesującą estetykę Polski lat 60.

„Rysopis” oraz kolejny, już w pełni profesjonalny, „Walkower”, odbiły się szerokim echem w Europie i pozwoliły Skolimowskiemu rozpocząć międzynarodową karierę. W Polsce jego nazwisko wymieniano na równi z Polańskim czy Wajdą. Jednak jego buntowniczy i nieokiełznany charakter tyleż pomagał, co przeszkadzał w profesjonalnej działaniach. Jestem pewien, że spontaniczność i improwizacja są kluczem do tej i przyszłej pracy Skolimowskiego alias „Leszczyc”.

Tytuł: Rysopis (ang. Identification Marks: None)
Reżyseria: Jerzy Skolimowski
Scenariusz: Jerzy Skolimowski
Premiera 1964r.
Czas Trwania: 71 min.
Produkcja: Polska

Słynna scena wywiadu radiowego, z genialną puentą
https://www.youtube.com/watch?v=psWl51H_W8I

Dodaj komentarz