Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 14/12/2017

Scroll to top

Top

Niewidoczni (ang. Dirty Pretty Things), reż. Stephen Frears, 2002

Niewidoczni (ang. Dirty Pretty Things), reż. Stephen Frears, 2002

Mieszanie gatunków jest powszechnym wyznacznikiem nowoczesnego kina, czego ciekawym przykładem jest dramat społeczny „Dirty Pretty Things” od pierwszych minut zwiastujący również kryminalne zmagania bohaterów godne kina gatunkowego. Wspominam film w czasie, gdy Brytyjczycy próbują zaostrzać prawa pobytu wielu przybyszów. Warto przypomnieć sobie, jakie uczucia przynosi brak legalności własnej drogi życiowej. W filmie nietolerancja dotyczy zarówno przedstawicielki starego kontynentu, Turczynki Senay, jak i przybysza z Afryki, Okwe, będącego lekarzem, a pracującym jako taksówkarz i recepcjonista (skąd my to znamy?).

Wątek kryminalny nawiązuje do mrocznego handlu ludźmi i przewadze jaką daje legalny paszport. Zwiastun ma charakter mrocznej opowieści o „niewidzialnych” mieszkańcach Londynu, jednoznacznie określając film jako thriller. Sprawa nie jest jednak taka łatwa. W istocie, łączenie stylów sprawia, że nie można jednoznacznie określić, czy to nielegalność pobytu stawia bohaterów w trudnym położeniu, czy raczej typy z pod ciemnej gwiazdy wykorzystują ich trudną sytuację. Zależnie od perspektywy, można to uznać za słabość albo siłę tego opowiadania. Niewątpliwie nie każdy emigrant jest wykształconym lekarzem, zmuszonym do skrywania swej inteligencji. Ale i wyzwanie oczekujące Okwe wynika bezpośrednio z jego umiejętności i nie przytrafia się każdemu.

dirtyprettythings2Najciekawsze jest tu ukazanie losu ludzi, niemogących z definicji żyć zgodnie z prawem. Co jasne – z definicji stworzonej przez innych ludzi. W związku z tym, głęboki wymiar osamotnienia i upokorzenia jest najbardziej uniwersalnym elementem tej historii. Gdzie istnieje granica, za którą jedni posiadają prawa większe od innych? To pytanie przez cały film dudni wymownymi oczyma Senay i refleksyjnym spojrzeniem Okwe. Codzienność maszeruje nie upudrowanymi ulicami Londynu, zapominając na chwilę o pocztówkowym Piccadilly Circus czy Oxford Street.

Z powyższych powodów „Dirty Pretty Things” zapisał się na stałe wśród istotnych pozycji brytyjskiej kinematografii. W roli Senay, Audrey Tautou, znana z powstałej rok wcześniej „Amelii”. Bardziej jednak ożywiona i autentycznie bezradna wobec bezlitosnej cywilizacji wpływającej na jej wątłe życie. Chiwetel Ejiofor jako Okwe (znany ze „Zniewolonego”) z roli wywiązał się znakomicie, lecz nie powstrzymam się od zwrócenia uwagi na jego doskonały londyński akcent, lekko tylko przytępiony na potrzeby filmu. Ale w świecie zdominowanym przez kulturę anglosaską, z oryginalnym brytyjskim akcentem mówią przedstawiciele wszelkich ras i tradycji, więc może jest to małe, choć nie bezpośrednie, zwycięstwo wielu podobnych do Okwe i Senay.

Tytuł: Niewidoczni (ang. Dirty Pretty Things)
Reżyseria: Stephen Frears
Scenariusz: Steven Knight
Premiera: 2002
Czas Trwania: 97 min.
Produkcja: Wielka Brytania

 

Dodaj komentarz