Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 21/10/2017

Scroll to top

Top

Ty też możesz zostać uchodźcą – „Fucha” (ang. Moonlighting), reż. Jerzy Skolimowski

Ty też możesz zostać uchodźcą – „Fucha” (ang. Moonlighting), reż. Jerzy Skolimowski

Jesteśmy świadkami poważnego kryzysu europejskiego związanego z uchodźcami dlatego dobry to moment, by przypomnieć film Jerzego Skolimowskiego „Fucha” i trochę mocniej stanąć nogami na ziemi. Gdy w grudniu 1981 roku ogłoszono Stan Wojenny, nie tylko nikt z naszych rodaków nie mógł wyjechać z Polski, ale też nikt nie mógł wrócić. Tysiące Polaków utknęło za granicą w nieciekawej sytuacji ekonomicznej. Skolimowski skorzystał z okazji, złapał za kamerę i już w lutym 1982 r. zrobił film o polskich robotnikach nielegalnie przebywających w Londynie. A w główną rolę wcielił się sam Jeremy Irons.

Skolimowski znany jest z tego, że najlepiej wychodzą mu filmu improwizowane. Tak realizowała się większość jego produkcji w latach 60. i tak też było w tym przypadku. Chcąc włączyć się w opis bieżącej sytuacji, reżyser zadzwonił do Ironsa, którego nie znał, proponując główną rolę w filmie, który nie miał jeszcze żadnego scenariusza. W tym okresie o Polsce i Solidarności było głośno w Europie, a ponadto nazwisko polskiego reżysera było doskonale znane wielkiemu, już wtedy, gwiazdorowi, dlatego ten bez wahania przyjął propozycję. Mimo napiętego terminarzu znalazł dwa wolne tygodnie między kolejnymi produkcjami i już dwa miesiące po zamknięciu granic rozpoczęto prace nad filmem.

Jeremy Irons i Jerzy Skolimowski na planie filmu "Moonlighting"

Jeremy Irons i Jerzy Skolimowski na planie filmu „Moonlighting”

Fabuła jest stosunkowo prosta. Główny bohater „Nowak” wraz z trzema pomocnikami remontują dom na eleganckim Kensington, unikając kontaktu z Anglikami, których postrzegają jako zagrożenie przez wzgląd na swój nielegalny pobyt. Dziś zapewne nie byłoby problemu, by znaleźć w Londynie kilku polskich aktorów do ról pomocników, jednak w tym wypadku dwóch z nich to Anglicy udający Polaków, a ich polski brzmi raczej jak dźwięki kojarzące się z wariatkowem, ale na szczęście to tylko drugi plan.

Co oczywiste Jeremy Irons również nie mówi w naszym rodzimym języku, więc by zachować realizm, nie odzywa się w filmie zbyt często. Całe jego zadanie polegało zatem na improwizacji i budowaniu napięcia grą ciała i mimiką. I co najważniejsze z dzisiejszego punktu widzenia, ta przestraszona twarz polskiego robotnika sprzed 30 lat jest dokładnym odwzorowaniem obrazków migających nam dziś w telewizorach. Nieznajomość języka i realiów, poczucie alinacji i tęsknoty za domem było udziałem wielu naszych rodaków, a Skolimowski uchwycił ten moment w niepowtarzalny sposób.

„Fucha” nie jest arcydziełem kina, na co przełożyły się zapewne nieco partyzanckie metody pracy i brak dobrze przetrawionego scenariusza, ale i tak pozostaje filmem bardzo ważnym i ciekawym. Rzadko powołuje się na oceny na portalach, ale w tym przypadku wiele też mówi fakt, że film ma znacznie lepsze oceny na światowym Imdb (7,6) niż np. na polskim Filmwebie (6,8). Zapewne zachodni widzowie nie skupiają się tak bardzo na realistycznej reprezentacji obywateli Polski, doceniając uniwersalne przesłanie. „Fucha” jest właśnie taką fotografią z nie tak odległej przeszłości, zrobioną w trudnych warunkach dzięki upartemu charakterowi reżysera. A przez bezpośrednie odniesienie do polskich losów może być dla nas ważną wskazówką, podczas formułowania ocen na temat „obcych” i dlatego pozostaje filmem ponadczasowym.

Tytuł: Fucha (ang. Moonlighting)
Reżyseria: Jerzy Skolimowski
Scenariusz: Jerzy Skolimowski
Premiera: 1982
Czas Trwania: 94 min.
Produkcja: Wielka Brytania

Dodaj komentarz