Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 15/12/2017

Scroll to top

Top

„Mistrz” i Scjentologowie

„Mistrz” i Scjentologowie

Nie wiem jaki jest obecny status dokumentu „Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary”, gdyż w pewnym momencie kościół Scjentologów zaskarżył go w każdym możliwym sądzie i  HBO na moment wycofało się z emisji – ale jeśli organizacja i siła Kościoła wygląda tak, jak opisana jest w filmie to nie dziwię się, że producenci trochę sie jednak przestraszyli. Według twórców filmu i ich wielu rozmówców (byłych wyznawców) Scejntologowie to potężna organizacja, która prócz pokojowych postulatów ucieka się do przemocy i manipulacji, czego efektem są m. in. rozbite rodziny, przetrącone dzieciństwa i stracone pieniądze. A na deser możemy zobaczyć Toma Cruisa przypominającego szarlatana chcącego zdobyć władzę nad światem w stylu filmów klasy B, tyle tylko, że to się dzieje naprawdę. Oglądając film bawiłem się świetnie, co nie zmienia faktu, że sprawa jest bardzo poważna.

Założycielem Scjentologii jest pisarz książek sci-fi, niejaki L. Ron Hubbard. Konstruowanie pozaziemskich światów, niewątpliwie przydało mu się, w kreowaniu dogmatów wiary, a następnie budowaniu ściśle określonych poziomów wtajemniczenia. By dostąpić pełnego zbliżenia z bogiem i jego planem przez wiele lat trzeba piąć się w wewnętrznej hierarchii Scjentologów oraz charakteryzować odpowiednimi cechami osobistymi, spośród których lojalność (granicząca z bezmyslnością) i pokaźny portfel wybijają się na główny plan.

„Droga do wyzwolenia…” daje głęboki wgląd w powtarzalne struktury parareligijne. Mechanizmy uzależnienia od tego typu organizacji są bardzo skrupulatnie opisane, a dodatkowo Scjentologowie wyróżniają się tempem rozwoju i własną świętą księgą spisaną przez Hubberda. Rzadko się zdarza, by boskiego posłańca można zobaczyć na archiwalnych filmach (sic!), co w tym wypadku daje nam pełną decyzyjność, czy chcemy zaufać temu facetowi czy nie. Siłą dokumentu jest właśnie dobra praca zarówno w terenie jak i archiwum, i może dlatego film tak bardzo nie spodobał się Scjentologom.

Rzuca się w oczy silne skojarzenie między Hubberdem a duchowym przywódcą podobnej sekty z filmu fabularnego „Mistrz” Paula Thomasa Andersona, choć fabuła nie odnosi się bezpośrednio do Scjentologów, a raczej do wielu sekt tworzonych w USA w XX w. W tym wypadku w rolę guru genialnie wcielił się Phillip Seymour Hoffman, a film cechuje atmosfera ogromnego napięcia i klaustrofobicznej duszności zapewnianej przez oddanych wyznawców. W tej dziwnej dynamice probuje odnaleźć się doskonały Joaquin Phoenix, ale dopiero teraz, po obejrzeniu dokumentu o Scjentologach, łatwiej mi zrozumieć skomplikowany emocjonalnie krajobraz z „Mistrza”. Może zatem będzie to dobrą podpowiedzią dla tych, którzy mają ambiwalentne odczucia do filmu Andersona – proponuję najpierw dokument o Scjentologach, potem „Mistrza”.

Tytuł: Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary (Going Clear: Scientology and the Prison of Belief)
Reżyseria: Alex Gibney
Scenariusz: Alex Gibney
Premiera: 2015
Czas Trwania: 119 min.
Produkcja: USA

CAŁY FILM (napisy PL)
https://www.youtube.com/watch?v=JUHMlvDo3oI

Tytuł: Mistrz (ang. The Master)
Reżyseria: Paul Thomas Andesron
Scenariusz: Paul Thomas Anderson
Premiera: 2012
Czas Trwania: 144 min.
Produkcja: USA

 

Dodaj komentarz