Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 19/04/2018

Scroll to top

Top

Film

Wysoki lot „Birdmana”, reż. Alejandro González Iñárritu, 2014

18/01/2015 | 2

Ponad sto lat temu, gdy kino rozpoczynało swój żywot, ruchome obrazy oddziaływały na widza na zasadzie magicznych mocy. Legenda mówi, że pierwsi widzowie pociągu wjeżdżającego na stację, nakręconego przez braci Lumière, zaczęli się wzajemnie tratować w obawie przed pojazdem nadjeżdżającym z … czytaj dalej

Już oni wiedzą jak z tobą zatańczyć… „Dzikie historie” (hiszp. Relatos salvajes), reż. Damián Szifrón, 2014

09/01/2015 |

Można wreszcie wyjąć spod łóżka zakurzony kij bejsbolowy, odbezpieczyć dwururkę po dziadku, rozrysować plan słodkiej zemsty i udać się z satysfakcją do kina. Na jeden wieczór „Dzikie historie” wyleczą nas z frustracji, jakże powszechnej w kraju nad Wisłą. Okazuje się, … czytaj dalej

Po prostu życie (ang. Life Itself), reż. Steve James, 2014

08/01/2015 |

Dwa kciuki w górę były błogosławieństwem na całe życie, dwa kciuki w dół wysyłały do kręgów piekielnych. Krytycy filmowi Roger Ebert i Gene Siskel stworzyli „two thumbs up/down” w ich telewizyjnym show. „Po prostu życie” opowiada o nie byle jakim … czytaj dalej

Wolny strzelec (ang. Nightcrawler), reż. Dan Gilroy, 2014

04/12/2014 |

Mocne wrażenie robią pierwsze sceny „Wolnego strzelca”. Niedoświetlone obwodnice pulsują światłami setek pojazdów, sterowanych przez ludzi zdających się szukać własnego miejsca w nieprzyjaznej krainie. W świecie tak nieprzystępnym i pogrążonym w kryzysie bezwzględna samodzielność zmusza do chwytania każdej formy zarobku, a … czytaj dalej

„Arizona” w polskim stylu, reż. Ewa Borzęcka, 1997

21/11/2014 |

Regularnie przypominam polskie filmy dokumentalne lat 90., nie mogło więc zabraknąć „Arizony”. Trzeba wiedzieć, że szczyty sławy filmu były dwa; pierwszy tuż po premierze – drugi, gdy okazało się, że treść filmu została mocno sfabularyzowana przez twórczynię. Jednak „Arizonę” warto zobaczyć, ponieważ bądź co bądź przypomina nam estetykę Polski lat 90., fenomen post PGR-owskich wsi oraz ponadczasową chęć poprawiania rzeczywistości dla osobistych celów. czytaj dalej

Miłość, reż. Filip Dzierżawski, 2012

09/11/2014 |

Film Filipa Dzierżawskiego opowiada w skrócie bieografię zespołu „Miłość”, ale co ważniejsze uważnie obserwuje emocjonalną interakcję pomiędzy muzykami legendarnego składu. Dzięli temu łatwiej zrozumieć, że miłość jest mieszanką uczuć wielorakich i dlatego „Miłość” nie mogła skończyć się inaczej, niż dosadnym wybuchem. Ale dokument uchwycił też coś więcej, dając wyobrażenie, co znaczy dla artysty trzymanie się własnego twórczego głosu i jakie trudności może to wywoływać. Krnąbrne charaktery przysłużyły sie filmowi, bo bohaterowie nie boją się powiedzieć co myślą, dziękli czemu powstał jeden z bardziej przenikliwych dokumentów tego typu. czytaj dalej

Szukając Vivian Maier (ang. Finding Vivian Maier), reż. John Maloof, Charlie Siskel

06/11/2014 |

Po seansie „Szukając Vivian Maier” pytania dotyczące bohaterki pozostają częściowo bez odpowiedzi. Czy Vivian była nianią, amatorką fotografii, wielką artystką? Samotniczką, a może opuszczoną? Bez obaw, żadnych detali nie ujawniam, bo czyż i my nie powtarzamy sobie pytań w stylu; kim jestem, kim chciałbym być? Jak przypomina powyższy przykład, nie jest łatwo znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź. czytaj dalej

Girl power „Zaginionej dziewczyny” (ang. Gone Girl), reż. David Fincher

24/10/2014 |

W „Zaginionej Dziewczynie” Fincher buduje obrazek peryferyjnej Ameryki, fotografując ją prostym, niemal serialowym stylem. Zło nie patrzy na nas przybrane w ciemny prochowiec ociekający deszczem, jak to było w „Siedem”, nie ma w sobie ducha rewolucji z „Podziemnego Kręgu”. Jest codzienne, nudne jak poranna kawa z mlekiem i amerykańskie domy, powtarzalne jak katalog z Ikei. W tym bezdusznym środowisku liczy się tylko inteligencja, a jak wiadomo, w dzisiejszych czasach inteligencja jest kobietą…

czytaj dalej

Bohater bez twarzy w filmie „Miasto 44” (reż. Jan Komasa)

30/09/2014 | 2

Dla „Miasta 44″ robię zasmucający mnie wyjątek, gdyż zasadą IntoKino jest pisanie tylko o tych filmach, które z pełnym przekonaniem mogę polecić. Film ma swoje dobre momenty, lecz niestety krew w moich żyłach częściej mroziły scenariuszowe niedoróbki i kompozycyjne braki, niż efektowne sceny śmierci. Te ostanie nikogo nie pozostawią obojętnym, ale to za mało, by opowiedzieć o polskiej stolicy AD 1944. Bo ile jest miasta w „Mieście 44″? Tytułowy bohater objawia nam zaledwie pojedyncze wnętrza, a panorama płonącej stolicy nie zrobi na zewnętrznym widzu dużo większego wrażenia, niż ujęcia z pożaru w wieczornych wiadomościach. czytaj dalej

Kontrowersje w konwulsjach, czyli też widziałem „Księcia” w reż. Karola Radziszewskiego

29/09/2014 |

Zadziwiająca plotka spłynęła na nowo-horyzontowych widzów raczących się późno wieczornymi napojami. Otóż po seansie nowego filmu Karola Radziszewskiego „Książę”, burzliwa dyskusja z widzami doprowadziła do pospiesznej ewakuacji reżysera z sali. Według niektórych śmiał zbeszcześcić posągowy obraz Grotowskiego, a przede wszystkim jego najsłynniejszego aktora, Ryszarda Cieślaka. Z błyskiem w oku wybrałem się zatem na drugi seans filmu. Byłem i nie zawiodłem się. Dziękuję Karolowi Radziszewskiemu i Wam, anonimowi aktorzy.

czytaj dalej

1 + 0 = 10 lat grania, czyli „C.K.O.D. 2 – Plan Ewakuacji”, reż. Piotr Szczepański, 2013

06/09/2014 |

Dawno, dawno temu, niedługo po wkroczeniu w nowe Tysiąclecie, ciemną nocą i krętymi drogami dotarłem do, zapomnianej dziś, pramatki niszowych knajp w Warszawie; Galerii Off. Odbywał się w tam koncert nieznanej kapeli o nazwie Cool Kids of Death. Akustyka lokalu była typowa – czyli w ogóle nie było słychać wokalu, ale brudne dźwięki wystarczały do mini-pogo w hallu dawnego teatru. Doskonale pamiętam mocne brzmienie i post-punkowe bluzgi w stronę zblazowanej publiczności. Było to tuż przed wybuchem debiutanckiej płyty, a później tekstu Wandachowicza o tzw. „Generacji Nic”. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że będzie to grupa ikoniczna dla polskiej sceny muzycznej pierwszej dekady XXI w. Niestety, CKOD pamiętani są często z przyczyn innych niż muzyczne, a świetny „C.K.O.D. 2 – Plan Ewakuacji” daje smutną, pokoleniową puentę do historii zespołu. czytaj dalej

Scena zbrodni (ang. The Act of Killing), reż. Joshua Oppenheimer, 2012

13/08/2014 |

Już dawno treść filmu nie pozostawiła mnie w takim osłupieniu jak „The Act of Killing”. Nieprzygotowany widz już od pierwszych scen poczyna odczuwać co najmniej zaniepokojenie, gdy pogodny Anwaro Cango skąpany indonezyjskim słońcem rozpoczyna swobodną opowieść o najlepszych technikach zadawania śmierci… Tak zaczyna się porażająca opowieść polityczno-społeczna, a jej narracja prowadzona jest równie sugestywną metodą. Kontrowersje co do metodologi uczyniły film powszechnie znanym, a forma plus treść przyniosły nominację do Oscara.

czytaj dalej

Wolność jest darem Boga, reż. Cezary Ciszewski, 2006

21/07/2014 |

Ocena poruszającego dokumentu „Wolność jest darem od Boga” jest złożona, lecz sam fakt, że Cezary Ciszewski nieomal wykończył się z jego powodu sprawia, że tę pozycję trzeba znać. Legenda towarzysząca tytułowi w sposób uprawniony wpływa na odbiór całości, przysłaniając braki warsztatowe. A historia jest mocna: reżyser chcąc zrobić film o squotersach i narkomanach mieszkających w opuszczonej kamienicy na ulicy Foksal w Warszawie, wsiąka w środowisko i sam zaczyna brać, co kończy się tak jak w każdej historii o strzykawkach i heroinie. Rozgłosu dodaje fakt, że Ciszewski był znanym autorem muzycznych programów w TVP, w tym „Muzyka łączy pokolenia”, które jak się okazało, łączył w swej jaźni dosłownie, od pewnego momentu prowadząc program mocno nagrzanym. czytaj dalej

Przed „Pokłosiem” i „Idą”: Miejsce urodzenia, reż. Paweł Łoziński, 1992

17/07/2014 |

Zanim powstało „Pokłosie” i „Ida” wspomnieniami o wojennych relacjach polsko-żydowskich wstrząsnęło „Miejsce urodzenia”. Prosty, reportażowy koncept filmu jest bardzo skuteczny, ponieważ każdy napotkany w filmie człowiek jest autentycznym współuczestnikiem dawnych wydarzeń. Bohater, Henryk Grynberg, wraca do mazowieckiej wsi Radoszyna, w okolicach której żył wraz z rodziną, a później ukrywał w czasie wojny. Odwiedza kolejnych gospodarzy, pytając o swego ojca i jego los. Uzyskane odpowiedzi rysują okrutny obraz, będąc zaczynem do zdejmowania kolejnej maski z wojennej twarzy naszej krainy. czytaj dalej

Człowiek, który pokonał Pentagon, reż. Judith Ehrlich, Rick Goldsmith, 2009.

29/06/2014 |

Oryginalny tytuł brzmi „The Most Dangerous Man in America: Daniel Ellsberg and the Pentagon Papers” („Najgroźniejszy człowiek w Ameryce. Deniel Ellsberg i dokumenty Pentagonu”), ale przyznaję, że pozbawiony nadmiernego patosu polski tytuł jest bardziej trafny. Z drugiej strony nie ma co się dziwić Amerykanom, gdyż ten nominowany do Oscara dokument przypomina bardzo ważne w historii USA wydarzenie, którego echa odbijają się w Stanach po dziś dzień.

czytaj dalej

Pisarskie pióro kontra „non fiction” w filmie „Powstanie Warszawskie”

25/06/2014 |

Bardzo dobrze, że powstał film „Powstanie Warszawskie”. Pomysł jego realizacji odpowiada współczesnym oczekiwaniom, by opowiadać o przeszłości w pomysłowy i nowoczesny sposób. Skoro chcemy atrakcyjnie prezentować naszą historię i wymownie spoglądać w oczy sąsiadom nieznającym naszych dzielnych poczynań (niezależnych przecież … czytaj dalej

Magnolia, reż. Paul Thomas Anderson, 1999

16/06/2014 |

Z każdą minutą seansu „Magnolii” coraz mocniej dudnił mi w myślach świetny tytuł książki Bohumila Hrabala; „Zbyt głośna samotność”. Tak jak słowem wyraziście posługiwał się czeski pisarz, tak Paul Thomas Anderson umiejętną plastyką buduje obraz samotności w tłumie. Według niego wszyscy jedziemy na tym samym wózku i choć często kryjemy twarz za sztywną maską, nieuchronnie przyjdzie moment spojrzenia prosto w oczy. Anderson referuje swoje wizje bez pouczania, w ciekawy i mięsisty sposób, okraszając je zdarzeniami fantastycznymi. I słusznie, my „puch marny” ciągle przecież o cudach marzymy.

czytaj dalej

Komplet w „Grand Budapest Hotel” (reż. Wes Anderson, 2014)

13/06/2014 |

Pełna satysfakcja z wizyty w kinie wprawiła mnie w tak kontemplacyjny nastrój, że spóźniam się z recenzją niemal dwa miesiące… No cóż, w życiu są rzeczy ważne i ważniejsze, i z tym na pewno zgodziłby się główny bohater Pan Gustave H., w świetnej kreacji Ralpha Fiennes. Przybliżanie fabuły, nawet w największym skrócie, byłoby zdradą nie tylko treści, ale „tajemnicy” kina i fantazyjnych światów, w które od czasu do czasu wprowadzają nas niektórzy twórcy. Wes Anderson na pewno zalicza się do tej grupy, gdyż pielęgnując swój styl w „Grand Budapest Hotel”, osiągnął pełnię na każdej płaszczyźnie.

czytaj dalej

Bulwar zachodzącego słońca (ang. Sunset Boulevard), reż. Billy Wilder, 1950

29/05/2014 |

Odczucie nieuniknionego przemijania wznosi na tyle ekspresyjny toast w „Bulwarze zachodzącego słońca”, że nie mogę oglądać tego obrazu z nonszalancją godną wiary w nieśmiertelne życie. W opustoszałym domostwie przy Sanset Boulevard dawna gwiazda kina niemego, Norma Desmond, zmaga się z namiętnością … czytaj dalej

Beats of Freedom, reż. Leszek Gnoiński, Wojciech Słota, 2010

03/05/2014 |

„Beats of Freedom” to dokument o polskiej scenie muzycznej w czasie panowania komuny. Narrator filmu, brytyjski dziennikarz muzyczny polskiego pochodzenia Chris Salewicz, snuje opowieść o muzyce jako wentylu, przez który wydostawał się najgłośniejszy okrzyk zniewolonego narodu. Audiowizualna podróż przez PRL umiejętnie łączy widoki kolejek do pustych sklepów, ulicznych protestów, opowieści muzyków i kolorowych obrazków z Jarocina. Jeśli zaskoczy kogoś potrzeba opowiedzenia cudzoziemcowi o naszych muzycznych korzeniach, zanim zaczniemy zdzierać stare winyle, najlepiej pokazać ten film. czytaj dalej