Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 25/04/2017

Scroll to top

Top

Film

Już oni wiedzą jak z tobą zatańczyć… „Dzikie historie” (hiszp. Relatos salvajes), reż. Damián Szifrón, 2014

09/01/2015 |

Można wreszcie wyjąć spod łóżka zakurzony kij bejsbolowy, odbezpieczyć dwururkę po dziadku, rozrysować plan słodkiej zemsty i udać się z satysfakcją do kina. Na jeden wieczór „Dzikie historie” wyleczą nas z frustracji, jakże powszechnej w kraju nad Wisłą. Okazuje się, … czytaj dalej

Po prostu życie (ang. Life Itself), reż. Steve James, 2014

08/01/2015 |

Dwa kciuki w górę były błogosławieństwem na całe życie, dwa kciuki w dół wysyłały do kręgów piekielnych. Krytycy filmowi Roger Ebert i Gene Siskel stworzyli „two thumbs up/down” w ich telewizyjnym show. „Po prostu życie” opowiada o nie byle jakim … czytaj dalej

Wolny strzelec (ang. Nightcrawler), reż. Dan Gilroy, 2014

04/12/2014 |

Mocne wrażenie robią pierwsze sceny „Wolnego strzelca”. Niedoświetlone obwodnice pulsują światłami setek pojazdów, sterowanych przez ludzi zdających się szukać własnego miejsca w nieprzyjaznej krainie. W tak nieprzystępnym świecie pogrążonym w kryzysie bezwzględna samodzielność zmusza do chwytania każdej formy zarobku, a wychudzona … czytaj dalej

„Arizona” w polskim stylu, reż. Ewa Borzęcka, 1997

21/11/2014 |

Regularnie przypominam polskie filmy dokumentalne lat 90., nie mogło więc zabraknąć „Arizony”. Trzeba wiedzieć, że szczyty sławy filmu były dwa; pierwszy tuż po premierze – drugi, gdy okazało się, że treść filmu została mocno sfabularyzowana przez twórczynię. Jednak „Arizonę” warto zobaczyć, ponieważ bądź co bądź przypomina nam estetykę Polski lat 90., fenomen post PGR-owskich wsi oraz ponadczasową chęć poprawiania rzeczywistości dla osobistych celów. czytaj dalej

Miłość, reż. Filip Dzierżawski, 2012

09/11/2014 |

Film Filipa Dzierżawskiego opowiada w skrócie bieografię zespołu „Miłość”, ale co ważniejsze uważnie obserwuje emocjonalną interakcję pomiędzy muzykami legendarnego składu. Dzięli temu łatwiej zrozumieć, że miłość jest mieszanką uczuć wielorakich i dlatego „Miłość” nie mogła skończyć się inaczej, niż dosadnym wybuchem. Ale dokument uchwycił też coś więcej, dając wyobrażenie, co znaczy dla artysty trzymanie się własnego twórczego głosu i jakie trudności może to wywoływać. Krnąbrne charaktery przysłużyły sie filmowi, bo bohaterowie nie boją się powiedzieć co myślą, dziękli czemu powstał jeden z bardziej przenikliwych dokumentów tego typu. czytaj dalej

Szukając Vivian Maier (ang. Finding Vivian Maier), reż. John Maloof, Charlie Siskel

06/11/2014 |

Po seansie „Szukając Vivian Maier” pytania dotyczące bohaterki pozostają częściowo bez odpowiedzi. Czy Vivian była nianią, amatorką fotografii, wielką artystką? Samotniczką, a może opuszczoną? Bez obaw, żadnych detali nie ujawniam, bo czyż i my nie powtarzamy sobie pytań w stylu; kim jestem, kim chciałbym być? Jak przypomina powyższy przykład, nie jest łatwo znaleźć satysfakcjonującą odpowiedź. czytaj dalej

Girl power „Zaginionej dziewczyny” (ang. Gone Girl), reż. David Fincher

24/10/2014 |

W „Zaginionej Dziewczynie” Fincher buduje obrazek peryferyjnej Ameryki, fotografując ją prostym, niemal serialowym stylem. Zło nie patrzy na nas przybrane w ciemny prochowiec ociekający deszczem, jak to było w „Siedem”, nie ma w sobie ducha rewolucji z „Podziemnego Kręgu”. Jest codzienne, nudne jak poranna kawa z mlekiem i amerykańskie domy, powtarzalne jak katalog z Ikei. W tym bezdusznym środowisku liczy się tylko inteligencja, a jak wiadomo, w dzisiejszych czasach inteligencja jest kobietą…

czytaj dalej

Bohater bez twarzy w filmie „Miasto 44” (reż. Jan Komasa)

30/09/2014 | 2

Dla „Miasta 44″ robię zasmucający mnie wyjątek, gdyż zasadą IntoKino jest pisanie tylko o tych filmach, które z pełnym przekonaniem mogę polecić. Film ma swoje dobre momenty, lecz niestety krew w moich żyłach częściej mroziły scenariuszowe niedoróbki i kompozycyjne braki, niż efektowne sceny śmierci. Te ostanie nikogo nie pozostawią obojętnym, ale to za mało, by opowiedzieć o polskiej stolicy AD 1944. Bo ile jest miasta w „Mieście 44″? Tytułowy bohater objawia nam zaledwie pojedyncze wnętrza, a panorama płonącej stolicy nie zrobi na zewnętrznym widzu dużo większego wrażenia, niż ujęcia z pożaru w wieczornych wiadomościach. czytaj dalej

Kontrowersje w konwulsjach, czyli też widziałem „Księcia” w reż. Karola Radziszewskiego

29/09/2014 |

Zadziwiająca plotka spłynęła na nowo-horyzontowych widzów raczących się późno wieczornymi napojami. Otóż po seansie nowego filmu Karola Radziszewskiego „Książę”, burzliwa dyskusja z widzami doprowadziła do pospiesznej ewakuacji reżysera z sali. Według niektórych śmiał zbeszcześcić posągowy obraz Grotowskiego, a przede wszystkim jego najsłynniejszego aktora, Ryszarda Cieślaka. Z błyskiem w oku wybrałem się zatem na drugi seans filmu. Byłem i nie zawiodłem się. Dziękuję Karolowi Radziszewskiemu i Wam, anonimowi aktorzy.

czytaj dalej

1 + 0 = 10 lat grania, czyli „C.K.O.D. 2 – Plan Ewakuacji”, reż. Piotr Szczepański, 2013

06/09/2014 |

Dawno, dawno temu, niedługo po wkroczeniu w nowe Tysiąclecie, ciemną nocą i krętymi drogami dotarłem do, zapomnianej dziś, pramatki niszowych knajp w Warszawie; Galerii Off. Odbywał się w tam koncert nieznanej kapeli o nazwie Cool Kids of Death. Akustyka lokalu była typowa – czyli w ogóle nie było słychać wokalu, ale brudne dźwięki wystarczały do mini-pogo w hallu dawnego teatru. Doskonale pamiętam mocne brzmienie i post-punkowe bluzgi w stronę zblazowanej publiczności. Było to tuż przed wybuchem debiutanckiej płyty, a później tekstu Wandachowicza o tzw. „Generacji Nic”. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że będzie to grupa ikoniczna dla polskiej sceny muzycznej pierwszej dekady XXI w. Niestety, CKOD pamiętani są często z przyczyn innych niż muzyczne, a świetny „C.K.O.D. 2 – Plan Ewakuacji” daje smutną, pokoleniową puentę do historii zespołu. czytaj dalej

Scena zbrodni (ang. The Act of Killing), reż. Joshua Oppenheimer, 2012

13/08/2014 |

Już dawno treść filmu nie pozostawiła mnie w takim osłupieniu jak „The Act of Killing”. Nieprzygotowany widz już od pierwszych scen poczyna odczuwać co najmniej zaniepokojenie, gdy pogodny Anwaro Cango skąpany indonezyjskim słońcem rozpoczyna swobodną opowieść o najlepszych technikach zadawania śmierci… Tak zaczyna się porażająca opowieść polityczno-społeczna, a jej narracja prowadzona jest równie sugestywną metodą. Kontrowersje co do metodologi uczyniły film powszechnie znanym, a forma plus treść przyniosły nominację do Oscara.

czytaj dalej

Wolność jest darem Boga, reż. Cezary Ciszewski, 2006

21/07/2014 |

Ocena poruszającego dokumentu „Wolność jest darem od Boga” jest złożona, lecz sam fakt, że Cezary Ciszewski nieomal wykończył się z jego powodu sprawia, że tę pozycję trzeba znać. Legenda towarzysząca tytułowi w sposób uprawniony wpływa na odbiór całości, przysłaniając braki warsztatowe. A historia jest mocna: reżyser chcąc zrobić film o squotersach i narkomanach mieszkających w opuszczonej kamienicy na ulicy Foksal w Warszawie, wsiąka w środowisko i sam zaczyna brać, co kończy się tak jak w każdej historii o strzykawkach i heroinie. Rozgłosu dodaje fakt, że Ciszewski był znanym autorem muzycznych programów w TVP, w tym „Muzyka łączy pokolenia”, które jak się okazało, łączył w swej jaźni dosłownie, od pewnego momentu prowadząc program mocno nagrzanym. czytaj dalej

Przed „Pokłosiem” i „Idą”: Miejsce urodzenia, reż. Paweł Łoziński, 1992

17/07/2014 |

Zanim powstało „Pokłosie” i „Ida”, wspomnieniami o wojennych relacjach polsko-żydowskich wstrząsnęło „Miejsce urodzenia”. Prosty, reportażowy koncept filmu jest bardzo skuteczny, ponieważ każdy napotkany w filmie człowiek jest autentycznym współuczestnikiem dawnych wydarzeń. Bohater, Henryk Grynberg, wraca do mazowieckiej wsi Radoszyna, w okolicach której żył wraz z rodziną, a później ukrywał w czasie wojny. Odwiedza kolejnych gospodarzy, pytając o swego ojca i jego los. Uzyskane odpowiedzi rysują okrutny obraz, będąc zaczynem do zdejmowania kolejnej maski z wojennej twarzy naszej krainy. czytaj dalej

Człowiek, który pokonał Pentagon, reż. Judith Ehrlich, Rick Goldsmith, 2009.

29/06/2014 |

Oryginalny tytuł brzmi „The Most Dangerous Man in America: Daniel Ellsberg and the Pentagon Papers” („Najgroźniejszy człowiek w Ameryce. Deniel Ellsberg i dokumenty Pentagonu”), ale przyznaję, że pozbawiony nadmiernego patosu polski tytuł jest bardziej trafny. Z drugiej strony nie ma co się dziwić Amerykanom, gdyż ten nominowany do Oscara dokument przypomina bardzo ważne w historii USA wydarzenie, którego echa odbijają się w Stanach po dziś dzień.

czytaj dalej

Pisarskie pióro kontra „non fiction” w filmie „Powstanie Warszawskie”

25/06/2014 |

Bardzo dobrze, że powstał film „Powstanie Warszawskie”. Pomysł jego realizacji odpowiada współczesnym oczekiwaniom, by opowiadać o przeszłości w pomysłowy i nowoczesny sposób. Skoro chcemy atrakcyjnie prezentować naszą historię i wymownie spoglądać w oczy sąsiadom nieznającym naszych dzielnych poczynań (niezależnych przecież … czytaj dalej

Magnolia, reż. Paul Thomas Anderson, 1999

16/06/2014 |

Z każdą minutą seansu „Magnolii” coraz mocniej dudnił mi w myślach świetny tytuł książki Bohumila Hrabala; „Zbyt głośna samotność”. Tak jak słowem wyraziście posługiwał się czeski pisarz, tak Paul Thomas Anderson umiejętną plastyką buduje obraz samotności w tłumie. Według niego wszyscy jedziemy na tym samym wózku i choć często kryjemy twarz za sztywną maską, nieuchronnie przyjdzie moment spojrzenia prosto w oczy. Anderson referuje swoje wizje bez pouczania, w ciekawy i mięsisty sposób, okraszając je zdarzeniami fantastycznymi. I słusznie, my „puch marny” ciągle przecież o cudach marzymy.

czytaj dalej

Komplet w „Grand Budapest Hotel” (reż. Wes Anderson, 2014)

13/06/2014 |

Pełna satysfakcja z wizyty w kinie wprawiła mnie w tak kontemplacyjny nastrój, że spóźniam się z recenzją niemal dwa miesiące… No cóż, w życiu są rzeczy ważne i ważniejsze, i z tym na pewno zgodziłby się główny bohater Pan Gustave H., w świetnej kreacji Ralpha Fiennes. Przybliżanie fabuły, nawet w największym skrócie, byłoby zdradą nie tylko treści, ale „tajemnicy” kina i fantazyjnych światów, w które od czasu do czasu wprowadzają nas niektórzy twórcy. Wes Anderson na pewno zalicza się do tej grupy, gdyż pielęgnując swój styl w „Grand Budapest Hotel”, osiągnął pełnię na każdej płaszczyźnie.

czytaj dalej

Bulwar zachodzącego słońca (ang. Sunset Boulevard), reż. Billy Wilder, 1950

29/05/2014 |

Odczucie nieuniknionego przemijania wznosi na tyle ekspresyjny toast w „Bulwarze zachodzącego słońca”, że nie mogę oglądać tego obrazu z nonszalancją godną wiary w nieśmiertelne życie. W opustoszałym domostwie przy Sanset Boulevard dawna gwiazda kina niemego, Norma Desmond, zmaga się z namiętnością … czytaj dalej

Beats of Freedom, reż. Leszek Gnoiński, Wojciech Słota, 2010

03/05/2014 |

„Beats of Freedom” to dokument o polskiej scenie muzycznej w czasie panowania komuny. Narrator filmu, brytyjski dziennikarz muzyczny polskiego pochodzenia Chris Salewicz, snuje opowieść o muzyce jako wentylu, przez który wydostawał się najgłośniejszy okrzyk zniewolonego narodu. Audiowizualna podróż przez PRL umiejętnie łączy widoki kolejek do pustych sklepów, ulicznych protestów, opowieści muzyków i kolorowych obrazków z Jarocina. Jeśli zaskoczy kogoś potrzeba opowiedzenia cudzoziemcowi o naszych muzycznych korzeniach, zanim zaczniemy zdzierać stare winyle, najlepiej pokazać ten film. czytaj dalej

Świadek oskarżenia (ang. Witness for the Prosecution), reż. Billy Wilder, 1957

23/04/2014 |

Dramat sądowy z pod pióra Agathy Christie i reżyserskiego oka Billy Wildera. Klasyczny dzięki szacownym twórcom i uznanej fabule. Epilog filmu jest na tyle zaskakujący, że Wilder umieszczał na afiszach reklamowych prośbę do publiki, by nie zdradzała innym zakończenia. Dyrekcja kin podczas napisów końcowych emitowała komunikat zawarty i w dzisiejszych kopiach, o treści: „Dyrekcja tego kina sugeruje, by ku większej niespodziance tych, którzy jeszcze nie widzieli filmu, nie zdradzać nikomu tajemnicy zakończenia Świadka oskarżenia”. W rolach głównych świetny Charles Laughton, przesławna Marlene Dietrich oraz ówczesny gwiazdor, w swojej ostatniej roli, Tyrone Power. A ja, pokorny wobec zaklinania twórców, niemal 60 lat po powstaniu filmu solennie obiecuję milczenie. czytaj dalej