Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 01/05/2017

Scroll to top

Top

Klasyka Kina

„Berlin: symfonia wielkiego miasta” (niem. Berlin: Die Sinfonie der Großstadt), reż. Walter Ruttmann, 1927

15/03/2015 |

Prowadzenia bloga rozpocząłem od opisu radzieckiego „Człowieka z kamerą”, czyli klasyka i wyznacznika nowoczesnego pojęcia kina – teraz, w filmowym poście naumer 100, czas przypomnieć „Berlin: symfonia wielkiego miasta”, powstały dwa lata wcześniej i uznawany za przełomową „symfonię miejską” i swoistego … czytaj dalej

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba tak… – „Kto się boi Virginii Woolf?”, reż. Mike Nichols, 1966

11/02/2015 |

„Kto się boi Virginii Woolf?” jest ekranizacją popularnej sztuki o tym samym tytule, którą do dziś można zobaczyć na deskach niejednego teatru, również w Polsce. Film był dla mnie odkryciem niczym odnalezienie wraku Titanica, bo mimo wielu dekad od powstania … czytaj dalej

Bulwar zachodzącego słońca (ang. Sunset Boulevard), reż. Billy Wilder, 1950

29/05/2014 |

Odczucie nieuniknionego przemijania wznosi na tyle ekspresyjny toast w „Bulwarze zachodzącego słońca”, że nie mogę oglądać tego obrazu z nonszalancją godną wiary w nieśmiertelne życie. W opustoszałym domostwie przy Sanset Boulevard dawna gwiazda kina niemego, Norma Desmond, zmaga się z namiętnością … czytaj dalej

Świadek oskarżenia (ang. Witness for the Prosecution), reż. Billy Wilder, 1957

23/04/2014 |

Dramat sądowy z pod pióra Agathy Christie i reżyserskiego oka Billy Wildera. Klasyczny dzięki szacownym twórcom i uznanej fabule. Epilog filmu jest na tyle zaskakujący, że Wilder umieszczał na afiszach reklamowych prośbę do publiki, by nie zdradzała innym zakończenia. Dyrekcja kin podczas napisów końcowych emitowała komunikat zawarty i w dzisiejszych kopiach, o treści: „Dyrekcja tego kina sugeruje, by ku większej niespodziance tych, którzy jeszcze nie widzieli filmu, nie zdradzać nikomu tajemnicy zakończenia Świadka oskarżenia”. W rolach głównych świetny Charles Laughton, przesławna Marlene Dietrich oraz ówczesny gwiazdor, w swojej ostatniej roli, Tyrone Power. A ja, pokorny wobec zaklinania twórców, niemal 60 lat po powstaniu filmu solennie obiecuję milczenie. czytaj dalej

Dziewczęta z Nowolipek, reż. Józef Lejtes, 1937

19/03/2014 | 4

Naiwnie myślałem, że „Dziewczęta z Nowolipek” pozwolą mi zaspokoić pragnienie widoków przedwojennej Warszawy. Ku zaskoczeniu, zamiast miejskiej pocztówki otworzyły się przede mną drzwi ciekawego filmu obyczajowego, pretendującego do jednego z pierwszych polskich filmów feministycznych. Oparty na poczytnej powieści o tym samym tytule, „Dziewczęta z Nowolipek” były jednym z najbardziej popularnych filmów międzywojnia, a co najważniejsze również jednym z najlepszych. Opowiada o młodych dziewczynach wchodzących w samodzielne życie. Ich role miotają się między stereotypem, „grzeszną wolnością” i nieszczerością dorosłego świata. Opowieść porusza niejeden temat tabu, wywołując w swoim czasie liczne rumieńce na sali kinowej. czytaj dalej

Baza ludzi umarłych, reż. Czesław Petelski, 1958

12/03/2014 |

„Baza ludzi umarłych” to moje pierwsze filmowe skojarzenie z Markiem Hłasko. Pisarz znany jest z „Pięknych dwudziestoletnich”, lecz zanim jego bohaterowie stali się hulaszczymi „dwudziestolatkami” mieli często lat trzydzieści i czterdzieści. Powyższy film oparty na opowiadaniu „Następny do Raju” to rodzaj preludium do klasycznych bohaterów autora. Zaszyta w Bieszczadach grupa mężczyzn transportuje drewno przez niebezpieczne knieje na potężnych ciężarówkach. Walczą z żywiołem, którym są nie tylko siły natury, ale przede wszystkim ich burzliwe dusze. Szczególnie w pierwszej części „Baza ludzi umarłych” rozkłada na łopatki niejeden amerykański klasyk tamtych czasów o tzw. twardych męskich charakterach. czytaj dalej

Niewinni Czarodzieje, reż. Andrzej Wajda, 1960

24/01/2014 |

Za pokoleniem młodych lat 60. snuje się romantyczna legenda związana nie tylko z ich talentami, ale i życiu w odradzającej się Warszawie. Ich łobuzerskie pozy miały być nowym stylem, tak jak nowe warszawskie ulice dumą z witalności i … czytaj dalej

Skłóceni z życiem (ang. The Misfits), reż. John Huston, 1961

13/01/2014 |

By walczyć ze swym powierzchownym wizerunkiem, Marilyn Monroe przeniosła się do Nowego Jorku kilka lat przed realizacją „The Misfits”. Szlifowała umiejętności aktorskie w słynnym Actors Studio, jednocześnie celebrując małżeństwo z uznanym dramatopisarzem Arthurem Millerem. Przystępując do seansu byłem ciekaw jak Monroe podjęła walkę z własnym stereotypem seksownej idiotki i przypisanej jej ikonicznej roli społecznej. Jednak okazało się, że film był znaczący nie tylko dla niej, ale także dla całego szeregu pozostałych bohaterów. Zapisali się w historii nie tylko dzięki wyraziście wykreowanym portretom psychologicznym, ale ciekawym kontekstom osobistych biografii i dotknięciu klątwą niemal wszystkich głównych aktorów powyższego filmu. czytaj dalej

Chinatown, reż. Roman Polański, 1974

29/09/2013 |

„Chinatown” to legenda. Najdobitniej jak to możliwe umocnił pozycję Polańskiego w historii kina. Sprawił, że Jack Nicholson z gwiazdy stał się super-gwiazdą. Przyniósł Faye Dunaway nominację do Oscara. Ale przede wszystkim, ugruntował powrót filmów w stylu „noir” do amerykańskiego kina. Słynny jest dzięki perfekcyjnej realizacji i oryginalnej opowieści o samotnym detektywie. Na dowód 11 nominacji do Oscara i czołowe miejsca w rankingach najlepszych filmów wszech czasów. czytaj dalej

400 batów (fr. Les Quatre cents coups) reż. François Truffaut, 1959

17/09/2013 |

Film ikoniczny z szeregu powodów. Po pierwsze, jest to jeden z tytułów otwierajacych Nową Falę. Co za tym idzie, był to debiut François Truffaut, jednego z ojców założycieli nowoczesnego kina francuskiego. W roli głównej nastoletni Jean-Pierre Léaud jako Antoine Doinel, który dzięki tej i późniejszym rolom stał się klasycznym aktorem „francuskiej fali”. „400 batów” to częściowo autobiograficzna opowieść reżysera o zmaganiach młodego człowieka z opresyjnym systemem edukacyjnym i wyzbytą z uczuć relacją z rodzicami. Jeśli ktoś chce sobie przypomnieć, dlaczego nauczyciele nosili kiedyś odzienie niezdrowo przypominające przebranie rzeźnika, to jest to niepowtarzalna okazja. czytaj dalej

Bunt (ang. Samurai Rebellion), reż. Masaki Kobayashi, 1967.

25/06/2013 |

Dekonstrukcja stereotypu bezwzględnego samurajskiego posłuszeństwa była bluźnierczym naruszeniem tabu przez Masaki Kobayashi, ale dziś „Bunt” słusznie uznaje się za arcydzieło. Co ważne reżyser stworzył film na wskroś uniwersalny, choć w klasycznej estetyce kina japońskiego. Jak świat długi i szeroki ochrona najprostszych uczuć własnych i swoich najbliższych upodabnia ludzi pod każdą szerokością geograficzną. Oczywiście bunt wygląda znacznie lepiej, gdy trzyma się w dłoniach samurajski miecz… czytaj dalej

American Beauty, reż. Sam Mendes, 1999

24/06/2013 |

Film tak słynny, że opis wydaje się zbędny. Zatem w skrócie: opowieść o poszukiwaniu wolności. Przytłoczonej amerykańskimi przedmieściami, pracą w korpo, utraconą miłością równie zagubionej żony, obcą i osamotnioną córką. Dzięki tej roli Kavin Spacey wbił się na piedestał aktorski. Natomiast Sam Mandes zrobił wielkie „entrée” w świecie filmowym, otrzymując Oscara. A film trwa od 15 lat – aktualny i żywy. Na tej pięknej kapitalistycznej planecie, marzenie o powrocie do prawdziwego „ja” stale spala naszą energię. czytaj dalej

Ścieżki chwały (ang. Paths of Glory), reż. Stanley Kubrick, 1957.

22/06/2013 |

Cel, perfekcyjnie widoczny na oficerskiej mapie, niewyraźnie majaczy w okopowej lornetce. Błotnista ziemia pierwszej linii frontu nijak ma się do gładkich posadzek w pałacach naczelnego dowództwa. Takie estetyczne i społeczne rozdwojenie jaźni dosadnie komentują „Ścieżki chwały”, wielki film Stanlaya Kubricka oparty na prawdziwej historii i autentycznych praktykach armii I. Wojny Światowej, owocując również ikoniczną rolą Kirka Douglasa. czytaj dalej

Annie Hall, reż Woody Allen, 1977

12/06/2013 |

Woody Allen swoją klasyczną pozę neurotycznego partnera sercowego zapoczątkował filmem „Annie Hall”. Film zdobył cztery Oscary, w tym za najlepszą reżyserię, mimo że konkurował z popularnym „Star Trek”. Styl prowadzenia narracji był w swoim czasie podmuchem świeżości, który nie stracił na aktualności po dziś dzień. To raczej współczesność swoim zdystansowanym podejściem do związków dostosowała się do ironicznego i pozbawionego złudzeń Allen’owskiego spojrzenia. czytaj dalej

Misja (ang. The Mission), reż. Roland Joffé, 1986.

10/01/2013 |

„Misja” to film klasyczny, uznawany za jeden z najważniejszych wśród opowiadających o historii kościoła katolickiego. W XVIII w. ekspansja Hiszpanów i Portugalczyków w Ameryce Południowej była jednoznaczna z krzewieniem chrześcijaństwa. „Misja” opowiada o roli, jaką w potędze kościoła katolickiego odgrywała polityka i kalkulacja ekonomicznego zysku. A także, a może przede wszystkim, o tym jak łatwo mogą zniknąć pozorne różnice między ludźmi zastąpione wzajemnym oddaniem niezależnym powierzchownych różnic. czytaj dalej

Jeżeli…, (ang. If…) reż. Lindsay Anderson, 1968.

06/01/2013 |

Lindsay Anderson jest jedną z kluczowych postaci nowo-falowego kina brytyjskiego. Jego drogę do kina niezależnego poprzedzała działalność aktywisty i krytyka filmowego. Był to powtarzający się scenariusz w biografiach powojennych rewolucjonistów – najpierw krytykowali zastany porządek, po czym przechodzili do czynów i pracowali nad własnymi filmami. Anderson był typem buntownika i nie obawiał się niczego nazywać po imieniu. Widać to zarówno w sporach prowadzonych ze starszym pokoleniem twórców, jak i w jego filmach, w tym jednym z najgłośniejszych pt. „Jeżeli…”. czytaj dalej

Człowiek z Kamerą, (ros. Chelovek s kinoapparatom), reż. Dżiga Wiertow, 1929.

20/12/2012 |

Skoro pierwszy post siłą rzeczy zapowiada możliwość pojawienia się kolejnych, nakłada to na mnie odpowiedzialność, by ta premiera odpowiednio charakteryzowała tematykę bloga. Zacząć trzeba zatem od klasyki. Od dzieła, którego przejawy możemy zobaczyć w każdym nowoczesnym filmie. W tym wypadku górnolotne określenia są w pełni usprawiedliwione, a to ze względu na unikalną w owym czasie formę, metody realizacji i miejsce „Człowieka z kamerą” w historii kinematografii. czytaj dalej