Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 23/10/2017

Scroll to top

Top

Kino Konesera

„Po burzy”, czy w trakcie? /reż. Hirokazu Koreeda/

26/07/2016 |

alekino„Po burzy” to ciekawe studium końcowego etapu rozpadu małżeństwa i prób ukojenia wewnętrznego niepokoju głównego bohatera. Kameralna opowieść Hirokazu Koreedy nadaje się zarówno do oglądania jak i do słuchania, gdyż dialogi bezpretensjonalnie prowadzą po mapie jego rozterek. Dyskusje i starcia bohaterów pierwszego jak i drugiego planu krok po kroku budują pole wewnętrznego konfliktu Ryoty (Hiroshi Abe). Wspólny status (byłych) małżonków, związany z wiekiem i rodzicielstwem, objawia się odrębnymi postawami. czytaj dalej

Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu, reż. Roy Andersson

11/07/2016 |

fesiwal filmow skandynawskich„Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu” był częstokroć wskazywany jako jeden z najciekawszych filmów poprzedniego roku. Przy okazji można go chyba uznać za esencjonalnego przedstawiciela kina skandynawskiego, bo Roy Andersson zrobił wszystko co w jego mocy, by wymownie wizualizować smutny sen północnej depresji. czytaj dalej

„Mistrz” i Scjentologowie

10/02/2016 |

Nie wiem jaki jest obecny status dokumentu „Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary”, gdyż w pewnym momencie kościół Scjentologów zaskarżył go w każdym możliwym sądzie i  HBO na moment wycofało się z emisji – ale jeśli organizacja i siła … czytaj dalej

Co powiedzieć dyktaturze? – „Nie” (hiszp. No), reż. Pablo Larraín

17/12/2015 |

W pierwszym odruchu najbardziej frapujące w opartym na faktach „Nie” jest odkrycie, że gnębieni przez lata obywatele Chile – przez cenzurę, centralne sterowanie pod płaszczykiem wolnego rynku i przede wszystkim z powodu tysięcy skrytobójczo zabitych ludzi – nie byli pewni czy … czytaj dalej

Ty też możesz zostać uchodźcą – „Fucha” (ang. Moonlighting), reż. Jerzy Skolimowski

10/11/2015 |

Jesteśmy świadkami poważnego kryzysu europejskiego związanego z uchodźcami dlatego dobry to moment, by przypomnieć film Jerzego Skolimowskiego „Fucha” i trochę mocniej stanąć nogami na ziemi. Gdy w grudniu 1981 roku ogłoszono Stan Wojenny, nie tylko nikt z naszych rodaków nie mógł wyjechać z Polski, ale też nikt nie mógł wrócić. Tysiące Polaków utknęło za granicą w nieciekawej sytuacji ekonomicznej. Skolimowski skorzystał z okazji, złapał za kamerę i już w lutym 1982 r. zrobił film o polskich robotnikach nielegalnie przebywających w Londynie. A w główną rolę wcielił się sam Jeremy Irons. czytaj dalej

„Idź i patrz” – dla apologetów romantycznej wojny (reż. Elim Kilimov)

13/09/2015 |

„Idź i patrz” przez wielu uznawany jest za najlepszy w historii film o wojnie i ja też mogę się pod tym podpisać. Szereg warstw narracyjnych i estetycznych buduje obraz tak kompletny, że po seansie utknąłem na kilka minut w lekkim stuporze, tępo wpatrując się w ścianę. czytaj dalej

Dałem się wycyckać i zwlekałem z obejrzeniem „Polskiego gówna”

07/09/2015 |

Biję się w piersi i przyznaję, że znowu dałem się wy..kiwać „mediom głównego nurtu”, bo po premierze „Polskiego gówna” z przekaźników głównie słyszałem przeciągłe „nie”, w związku z czym zwlekałem z zobaczeniem filmu. Oczywiście niesłusznie, bo film jest niezły, choć nie bez wad. czytaj dalej

Śmiercionośne piaski pustyni wieją w stronę „Timbuktu” (reż. Abderrahmane Sissako)

31/07/2015 |

Wystarczy szybki rzut oka na mapę, by zauważyć, że tytułowe Timbuktu, miasteczko w Mali, położone jest na granicy pustyni. Potężna Sahara rozciąga się tysiące kilometrów na północ od miasta. Na jego wysokości linia mapy nieśmiało zmienia kolor, wprowadząc delikatnie zieloną barwę. Pierwsze oznaki życia czynią okolice domem dla nielicznych mieszkańców. W tym wypadku jednak, wiatr historii wieje z pustyni śmiercionośnym piaskiem i właśnie o tym jest ten doskonały film. czytaj dalej

Beznadziejna niemoc – „Zjazd Absolwentów” (szw. Återträffen), reż. Anna Odell, 2013

27/06/2015 |

W podstawowej warstwie „Zjazd absolwentów” jest przede wszystkim opowieścią o akcie odwagi. Szczególnie pierwsza część filmu jest naprawdę mocna, a reżyserka i zarazem główna bohaterka zaspokaja potrzeby wielu widzów z podobnymi doświadczeniami. Jej wizja „zjazdu absolwentów” wymaga ogromnej determinacji i jest skrajna pod względem … czytaj dalej

Turysta (fr. Force Majeure), reż. Ruben Östlund, 2014

18/06/2015 |

Stabilny rytm „Turysty” idzie w parze z bezwzględnym sądem, którego Ruben Östlund dokonuje na swoich bohaterach. W głównym kadrze znajduje się czteroosobowa rodzina spędzająca wakacje w alpejskim kurorcie, ale lawina podejrzeń przyłoży rykoszetem niemal wszystkim, których zobaczymy na ekranie. Czapki z … czytaj dalej

Język kina, dźwięk Iphona i plugawy realizm – „Taxi Teheran”, reż. Jafar Panahi, 2015

13/06/2015 |

„Taxi Teheran” niezwykle prostymi środkami woła o wolność nie skrępowaną gorliwym regulowaniem najprostszych przejawów ludzkiego życia. Wystarczył reżyserski zmysł i dwie kamerki umieszczone na desce rozdzielczej samochodu, byśmy poczuli złowieszczy duch fundamentalizmu. Nie bez przypadku „Taxi Teheran” wygrał festiwal w Berlinie, bo … czytaj dalej

Oto jest głowa zdrajcy (ang. A man for all seasons), reż. Fred Zinnemann, 1966

06/04/2015 |

Przyzwyczailiśmy się psioczyć na Kościół katolicki, ale tym razem przypominam film o człowieku, którego niewątpliwa szlachetność objawiła się przywiązaniem do tejże instytucji. Anglicy mają piękne słowo „integrity”, nie posiadające dokładnego odpowiednika w języku polskim (dosłownie: „integralność”), a odnoszące się do umiejętności … czytaj dalej

Jestem w Polsce i nie mogę się wydostać – „Między nami dobrze jest”, reż. Grzegorz Jarzyna, 2014

23/01/2015 |

Akurat przechodziłem centrum Warszawy, przez uroczy plac Defilad, nie pierwszy raz klnąc na czym świat stoi brzydotę tego miejsca, gdy uderzyła mi do głowy banalna refleksja, że przemiany okolic Pałacu Kultury są ciekawym zobrazowaniem transformacji naszego narodowego ducha. Te wieloepokowe chodniki i słupki, … czytaj dalej

Wysoki lot „Birdmana”, reż. Alejandro González Iñárritu, 2014

18/01/2015 | 2

Ponad sto lat temu, gdy kino rozpoczynało swój żywot, ruchome obrazy oddziaływały na widza na zasadzie magicznych mocy. Legenda mówi, że pierwsi widzowie pociągu wjeżdżającego na stację, nakręconego przez braci Lumière, zaczęli się wzajemnie tratować w obawie przed pojazdem nadjeżdżającym z … czytaj dalej

Kontrowersje w konwulsjach, czyli też widziałem „Księcia” w reż. Karola Radziszewskiego

29/09/2014 |

Zadziwiająca plotka spłynęła na nowo-horyzontowych widzów raczących się późno wieczornymi napojami. Otóż po seansie nowego filmu Karola Radziszewskiego „Książę”, burzliwa dyskusja z widzami doprowadziła do pospiesznej ewakuacji reżysera z sali. Według niektórych śmiał zbeszcześcić posągowy obraz Grotowskiego, a przede wszystkim jego najsłynniejszego aktora, Ryszarda Cieślaka. Z błyskiem w oku wybrałem się zatem na drugi seans filmu. Byłem i nie zawiodłem się. Dziękuję Karolowi Radziszewskiemu i Wam, anonimowi aktorzy.

czytaj dalej

Magnolia, reż. Paul Thomas Anderson, 1999

16/06/2014 |

Z każdą minutą seansu „Magnolii” coraz mocniej dudnił mi w myślach świetny tytuł książki Bohumila Hrabala; „Zbyt głośna samotność”. Tak jak słowem wyraziście posługiwał się czeski pisarz, tak Paul Thomas Anderson umiejętną plastyką buduje obraz samotności w tłumie. Według niego wszyscy jedziemy na tym samym wózku i choć często kryjemy twarz za sztywną maską, nieuchronnie przyjdzie moment spojrzenia prosto w oczy. Anderson referuje swoje wizje bez pouczania, w ciekawy i mięsisty sposób, okraszając je zdarzeniami fantastycznymi. I słusznie, my „puch marny” ciągle przecież o cudach marzymy.

czytaj dalej

Komplet w „Grand Budapest Hotel” (reż. Wes Anderson, 2014)

13/06/2014 |

Pełna satysfakcja z wizyty w kinie wprawiła mnie w tak kontemplacyjny nastrój, że spóźniam się z recenzją niemal dwa miesiące… No cóż, w życiu są rzeczy ważne i ważniejsze, i z tym na pewno zgodziłby się główny bohater Pan Gustave H., w świetnej kreacji Ralpha Fiennes. Przybliżanie fabuły, nawet w największym skrócie, byłoby zdradą nie tylko treści, ale „tajemnicy” kina i fantazyjnych światów, w które od czasu do czasu wprowadzają nas niektórzy twórcy. Wes Anderson na pewno zalicza się do tej grupy, gdyż pielęgnując swój styl w „Grand Budapest Hotel”, osiągnął pełnię na każdej płaszczyźnie.

czytaj dalej

Wieczna miłość starych tranzystorów: „Tylko kochankowie przeżyją” (ang. Only Lovers Left Alive), reż. Jim Jarmusch, 2013

29/03/2014 |

„Tylko kochankowie przeżyją” nie zawiedzie ani fanów Jarmuscha, ani fanów opowieści fantastycznych. Jeśli wampiryczne sny napawają kogoś obawą, to może ją śmiało porzucić, by wdać się w wir wiecznego marzenia ludzkości o nieprzemijających rozkoszach. I choć Jarmusch z odrazą patrzy na ludzką marność, jego bohaterowie pielęgnują romantyczną i bardzo człowieczą ideę intelektualnych podróży, które, siłą rzeczy, nie chcą ulegać pospolitemu upływowi czasu. Ponadto z pietyzmem przypomina widzom swoich osobistych idoli objawiających się tu i ówdzie w jego poprzednich filmach. czytaj dalej

Glengarry Glen Ross, reż. James Foley, 1992

16/12/2013 |

Chcę przedstawić ci wizję wymagającą odwagi. Jestem pewien, że podejmiesz słuszną decyzję. Wiesz przecież, że ich głos brzmi spokojnym tonem dobrego dealu. Al Pacino, Jack Lemmon, Kevin Spacy, Ed Harris – chcą żebyś był szczęśliwy. Sprzedadzą wszystko, jeśli tylko dostaną dobre namiary. Najmniejsze trybiki kapitalistycznego świata. Nędznicy handlu konkurujący ilością „zamknięć”, by w fałszywym odczuciu zwycięstwa nie stąpać na dnie obydwiema nogami.

czytaj dalej

Żywot Briana (ang. Life of Brian), reż. Terry Jones, 1979

28/11/2013 |

Poszukujący obrazy uczuć religijnych ucztują przy stole Briana dzień i noc. A to dzięki Brytyjczykom znanym z dużego dystansu do religii i kultu wszelakich mędrców. Ich drwiący humor nie zna łaski, a od dawien dawna jego emanacją jest Monty Python. „Żywot Briana” jest ich dzieckiem, choć według niektórych powinien być ich szanownym ojcem! Jesteśmy w Judei, w czasach panowania Rzymian. Brian, na skutek niesprzyjających okoliczności, zostaje omyłkowo uznany za Mesjasza. Różnymi metodami stara się wytłumaczyć pomyłkę, prosząc, by każdy poszedł swoją drogą; przecież „każdy jest wolny”. „Każdy jest wolny Brianie, prowadź nas!” odpowiadają tłumy. czytaj dalej