Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 21/10/2017

Scroll to top

Top

Beznadziejna niemoc – „Zjazd Absolwentów” (szw. Återträffen), reż. Anna Odell, 2013

Beznadziejna niemoc – „Zjazd Absolwentów” (szw. Återträffen), reż. Anna Odell, 2013

W podstawowej warstwie „Zjazd absolwentów” jest przede wszystkim opowieścią o akcie odwagi. Szczególnie pierwsza część filmu jest naprawdę mocna, a reżyserka i zarazem główna bohaterka zaspokaja potrzeby wielu widzów z podobnymi doświadczeniami. Jej wizja „zjazdu absolwentów” wymaga ogromnej determinacji i jest skrajna pod względem psychologicznym. Nie może być inaczej, gdyż Anna Odell dokonuje próby przełamania własnych lęków i pokonania traumy poprzez spotkanie z dawnymi oprawcami.

Zjawisko szkolnych hierarchii znane jest każdemu, kto przetrwał proces edukacji. Odell opowiada o dziewięciu latach upokorzeń doznanych z rąk szkolnych kolegów i koleżanek. Robi to jednak z nowej pozycji, ponieważ obecnie jest znaną i docenioną artystką, a jej nazwisko można często spotkać na łamach mediów.

20 lat po zakończeniu szkoły uruchamia projekt, w którym najpierw rekonstruuje „zjazd”, a następnie próbuje konfrontować zawartość filmu z prawdziwymi członkami jej klasy. Obie części są odtwarzane przez aktorów, ponieważ prawdziwe osoby nie zgodziły się na publikacje twarzy i nazwisk.

O ile na tym poziomie wszystko jest zrozumiałe o tyle, dalsza interpretacja jest bardziej złożona. W pewnym momencie zaczęło do mnie docierać, że nie wiem, czy Odell tworzy tę sytuację, by dowiedzieć się czegoś o dawnej klasie, uświadomić im problem, wykrzyczeć w twarz ich przewiny, czy dokonać zemsty? Reżyserka, niejako uprzedzając moje wątpliwości, zadaje dokładnie takie pytanie ustami jednego z dawnych kolegów szkolnych. A jednak mam wrażenie, że pozostaje ono, przynajmniej częściowo, bez odpowiedzi. Nie chodzi o próby racjonalizowania brutalnych postaw innych uczniów, ale o podstawową kwestię, czyli powód opowiadania danej historii.

Prawdopodobnie tym co zwodzi mnie jako widza i ją jako autorkę, jest mizerna reakcja drugiej strony. Gdyby była bardziej ożywiona, dowiedzielibyśmy się więcej o obu stronach konfliktu. Ponieważ jednak dawne koleżeństwo próbuje uniknąć odpowiedzialności, Odell zmuszona jest do prób przymuszania ich do wyznań, siłą rzeczy odchodząc od opowieści o sobie samej. Unikanie konfrontacji przez grupę sporo mówi o ludzkiej naturze, ale nie sądzę byśmy mogli brać to za rys pokoleniowy. Wręcz odwrotnie, z każdą minutą seansu moja uwaga była skierowana przede wszystkim ku Annie Odell i przyczyn, dla których nie była w stanie odpowiedzieć na kolejne wyzwania rzucane po nogi.

Nie da się ukryć, że próby Odell są mocno neurotyczne, a jej zduszony głos wybuchający od czasu do czasu rozpaczliwym atakiem potwierdza niemożność, a może nieumiejętność, nawiązania komunikacji ze szkolnym koleżeństwem. Ta kobieta ciągle pozostaje ofiarą próbującą pozbyć się wewnętrznych ograniczeń. Zadając pytania, w wywiadach z drugiej połowy filmu, ewidentnie próbuje dowiedzieć się czegoś o sobie, a nieco sentymentalne ujęcia Odell jogującej po wieczornym Sztokholmie wpisują się w obraz osamotnienia i poszukiwania tożsamości.

„Zjazd absolwentów” pokazuje, jak destrukcyjna siła drzemie w braku empatii i chęci brania odpowiedzialności za innych. Wskazuje również granice stawiane przez innych, których mimo wszelkich prób nie daje się przekroczyć. Ale i tak czekam na kolejny film Anny Odell, w którym zagłębi się we własną duszę i opowie jeszcze więcej o sobie, zostawiając głupców w przeszłości. Odell dobrze posługuje się językiem filmowym, a jej efektownie wykrzyczana niemoc podczas zjazdu absolwentów jest tego efektownym przykładem, co polecam zobaczyć.

Logo15FFSTekst ukazał się w ramach współpracy z Festiwalem Filmów Skandynawskich FB.

Tytuł: Zjazd Absolwentów (szw. Återträffen)
Reżyseria: Anna Odell
Scenariusz: Anna Odell
Premiera: 2014
Czas Trwania: 88 min.
Produkcja: Szwecja

Dodaj komentarz