Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

IntoKino | 18/10/2017

Scroll to top

Top

American Beauty, reż. Sam Mendes, 1999

American Beauty, reż. Sam Mendes, 1999

Film tak słynny, że opis wydaje się zbędny. Zatem w skrócie: opowieść o poszukiwaniu wolności. Przytłoczonej amerykańskimi przedmieściami, pracą w korpo, utraconą miłością równie zagubionej żony, obcą i osamotnioną córką. Dzięki tej roli Kavin Spacey wbił się na piedestał aktorski. Natomiast Sam Mandes zrobił wielkie „entrée” w świecie filmowym, otrzymując Oscara. A film trwa od 15 lat – aktualny i żywy. Na tej pięknej kapitalistycznej planecie, marzenie o powrocie do prawdziwego „ja” stale spala naszą energię.

„American Beauty” w doskonale wyważony sposób pokazuje, jak codzienność może rozchodzić się w szwach. Jest krytyką „porządku” polegającego na przyjmowaniu klasycznych pozycji życiowych w imię „dojrzałości społecznej”. Wygodny dom na przedmieściach i przywileje klasy średniej zaczynają dusić, gdy nie potrafimy pogadać przy wieczornej kolacji z własnym dzieckiem, nie wspominając o partnerze. Błysk szaleństwa głównego bohatera przewraca ten dom zbudowany na piasku.

Jednym z powodów, dla którego powyższy tytuł jest tak głośny, to rzadkie połączenie lekkości formy z treściwością przekazu. W niespieszny i humorystyczny sposób bohater opowiada o swoim otoczeniu – mając pełny dystans i szerokie spektrum widzenia. Nie będę się wdawał w rozległe analizy psychologiczne. Jak wspomniałem na wstępie – film odbił się tak dużych echem w USA i świecie, że znalezienie różnorakich tekstów w sieci nie stanowi trudu. Raporty psychologiczne Lestera Burhama (Kevin Spacey), obraz amerykańskiej klasy średniej, opis „zachodniej” kultury i więzi społecznych – to wszystko zostało poddane kompleksowym analizom.

Spokojna i harmonijna forma realizacji płynnie koresponduje z materialnym otoczeniem bohaterów. Proste, plastyczne zdjęcia uwypuklają mieszczański porządek, a duże przestrzenie oddają poczucie amerykańskiego dobrobytu. Natomiast życie „duchowe” mieszkańców tej uporządkowanej krainy to już zupełnie inna bajka. „American Beauty” to oryginalny i świetnie zrealizowany film, w umiejętny sposób przypominający, że chcielibyśmy żeby było zupełnie inaczej…

Film zdobył 5 Oscarów – za najlepszy film, zdjęcia, scenariusz, reżyseria oraz pierwszoplanowa rola (Specey). Także trzy Złote Globy i dwie nagrody BAFTA. Były to nagrody przyznane beż kontrowersji i z pełnym uznaniem, co już wiele znaczy. Dzisiaj film stanowi „lekturę obowiązkową”.

Tytuł: American Beauty
Reżyseria: Sam Mendes
Scenariusz: Allan Ball
Premiera: 1999
Czas Trwania: 122 min.
Produkcja: USA

 

Dodaj komentarz